Trzy osoby widziały pytona tygrysiego. „Płynął trzy metry od brzegu”
Trzy osoby zgłosiły policji, że widziały pytona płynącego Wisłą w Warszawie. Policja czeka na wyniki badań odchodów znalezionych koło miejscowości Gassy, co ma potwierdzić, czy wąż rzeczywiście tam był.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
– W nocy z czwartku na piątek zgłosiły się trzy osoby, według których chwilę po północy pyton tygrysi płynął trzy metry od brzegu w rejonie między mostami Świętokrzyskim a Śląsko-Dąbrowskim – przekazał komisarz Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.
Jak dodał, osoby zgłaszające były trzeźwe. – Niestety, nie ma żadnego nagrania ani zdjęcia z tego zdarzenia. Na miejsce pojechali działacze Animal Rescue oraz lekarz weterynarii. Węża jednak nie znaleziono – dodał.
Pyton w Warszawie? Nowi świadkowie
Policja wciąż czeka na wyniki badań odchodów znalezionych koło miejscowości Gassy (pow. piaseczyński). Ma to ostatecznie potwierdzić, czy wąż rzeczywiście był tam nad Wisłą.
Na początku lipca znaleziono w tamtej okolicy prawie sześciometrowej długości świeżą wylinkę (zrzuconą skórę) pyton a tygrysiego. Od tego czasu poszukiwano zwierzęcia. W akcję zaangażowali się policjanci, strażacy, wolontariusze oraz... Krzysztof Rutkowski. Na piasku nad wodą odnaleziono ślady węża, ale jego samego nikt nie widział. Po kilku tygodniach poszukiwania przerwano.
Wielka Brytania: kobieta obudziła się obok pytonaWszystkie osoby, które natkną się na węża, jego wylinkę lub mają informację o jej pochodzeniu, są proszone o kontakt pod numerem 22 350 6691 lub 792 112 222.
RadioZET.pl/PAP/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET