`

Zdemolowała stację benzynową. Śledczy: była pod wpływem narkotyków

2 min. czytania
02.03.2021 14:10
Obserwuj nas na Google

Sąd Rejonowy w Kołobrzegu przychylił się do wniosku prokuratury i aresztował tymczasowo na okres trzech miesięcy 37-letnią Katarzynę A. – poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie Sławomir Przykucki. Kobieta pod wpływem narkotyków wjechała w budynek stacji paliw w Rymaniu.

Rymań
fot. PAP

Rymań to niewielka miejscowość w powiecie kołobrzeskim (woj. zachodniopomorskie). To właśnie tam w nocy z 27 na 28 lutego 37-letnia kobieta (zamieszkała na co dzień w Holandii), kierując swoim BMW, wjechała w budynek stacji paliw  Orlen. 

Oglądaj

Stało się tak, gdy na miejscu byli już policjanci wezwani do interwencji przez obsługę obiektu. Mimo próby jej zatrzymania, oddanych przez policję strzałów, kobieta odjechała autem i sama zgłosiła się do jednego z komisariatów policji w oddalonym o ponad 40 km Koszalinie, gdzie została zatrzymana. Filmik, który z zajścia na stacji paliw nagrali świadkowie, został umieszczony w Internecie.

Rymań. 37-latka zdemolowała stację benzynową. Prokuratura stawia zarzuty

Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu w poniedziałek, po przedstawieniu jej zarzutów, skierowała do sądu wniosek o trzymiesięczny areszt dla 37-latki. Chodziło m.in. o: uszkodzenie mienia (na skutek wjazdu w budynek stacji), narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dwie pracownice stacji i funkcjonariusza policji, wywieranie wpływu na czynności policji oraz posiadanie niewielkiej ilości marihuany. 

We wtorek prok. Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie przekazał w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że podejrzanej przedstawiony zostanie kolejny zarzut, który formowany będzie na podstawie pełnych wyników badań potwierdzających to, czy 37-latka była po zażyciu, czy pod wpływem środków odurzających, prowadząc auto. Dodał, że gdy akta wrócą do prokuratury po posiedzeniu aresztowym w kołobrzeskim sądzie, wydane zostanie postanowienie o zmianie przedstawionych zarzutów.

Redakcja poleca

Podejrzana w prokuraturze przyznała się jedynie do celowego uszkodzenia budynku stacji paliw. Do pozostałych zarzutów już nie. Złożyła wyjaśnienia. - Swoje zachowanie tłumaczyła obawą, że wobec niej istnieje jakieś zagrożenie – powiedział prok. Gąsiorowski. Dodał, że wyjaśnienia podejrzanej trudno uznać za wiarygodne. Będą one weryfikowane.

Sąd: Katarzyna A. trafi do aresztu. Miała być pod wpływem narkotyków

Posiedzenie aresztowe ws. 37-letniej Katarzyny A. odbyło się we wtorek przed Sądem Rejonowym w Kołobrzegu. Jak poinformował sędzia Sławomir Przykucki, sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował wobec podejrzanej tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.

W ocenie sądu należało uznać argumenty prokuratury dotyczące m.in. obawy matactwa i opuszczenia kraju przez podejrzaną, która w Polsce nie ma stałego miejsca zamieszkania. Ponadto sąd uzyskał informację o wstępnych wynikach badań chemiczno-toksykologicznych z krwi pobranej od 37-letniej Katarzyny A., które wskazują, że kobieta w chwili zdarzenia była pod wpływem narkotyków.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET