`

Auto z pięcioma osobami wpadło do rzeki, kierowca nie żyje

Redakcja
1 min. czytania
24.05.2017 18:10
Obserwuj nas na Google

Jedna osoba zginęła, a czworo młodych ludzi odniosło obrażenia w wypadku drogowym, do którego doszło w środę w Sępopolu (woj. warmińsko-mazurskie). Samochód, którym podróżowali, zleciał z wysokiej skarpy i wpadł do rzeki.

Auto z pięcioma osobami wpadło do rzeki, kierowca nie żyje|undefined
fot. PAP

Jak powiedział PAP st. kpt. Marek Wojczulanis z bartoszyckiej straży pożarnej, z nieustalonych jeszcze przyczyn osobowy samochód zjechał z drogi, spadł ze skarpy o wysokości ok. 12 metrów i zatrzymał się w rzece Łynie. Kabina auta znalazła się pod wodą.

Kolejny wypadek limuzyny BOR. Zderzenie z ciężarówką

Autem jechał 50-letni kierowca, jego troje dzieci - syn i dwie córki w wieku 17-22 lata - oraz chłopak jednej z nich. Jedna z dziewcząt wypadła z auta, zanim wylądowało ono w wodzie. Troje pozostałych pasażerów wydostało się z zanurzonego samochodu o własnych siłach. Na brzeg pomogli im dotrzeć funkcjonariusze straży granicznej, której placówka mieści się w pobliżu miejsca wypadku.

Śmiertelny wypadek na Żoliborzu. Mężczyzna spadł z rusztowania

Według ratowników, kierowcy nie udało się opuścić kabiny, pozostał na fotelu przypięty pasem. Wydobył go nurek ze specjalistycznej grupy ratownictwa straży pożarnej z Bartoszyc, która przyjechała już kilkanaście minut po wypadku.

RadioZET.pl/PAP/MAAL

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET