Martwy noworodek w zaroślach. Policja szukała matki. "Kobieta była zakrwawiona"
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci noworodka, którego ciało znaleziono w zaroślach obok stacji benzynowej w Starogardzie Gdańskim. Policja zatrzymała matkę dziecka, która wcześniej była poszukiwana. To ona wskazała miejsce, w którym znajdowało się ciało dziecka.
Jak przekazała w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, w środę zgłoszono zaginięcie kobiety w zaawansowanej ciąży w Starogardzie Gdańskim.
"Radio Gdańsk" poinformowało, że 39-latki szukały patrole w całym mieście. Wieczorem odnaleziono ją w parku, niedaleko stacji paliw i rzeki przy ulicy Jagiełły.
Kobieta była zakrwawiona i wskazała miejsce, gdzie porzuciła dziecko w foliowym worku
- Czekamy na wykonanie sekcji zwłok dziecka. Na chwilę obecną nie wiemy, czy urodziło się żywe, czy martwe - powiedziała w rozmowie z PAP prok. Wawryniuk.
Prokuratura wszczęła już w tej sprawie śledztwo w kierunku zabójstwa. Wiadomo, że za taki czyn grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Policja na ten moment nie udziela bardziej szczegółowych informacji.
Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/PAP/Radio Gdańsk
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET