Kurski zachwala Sylwester TVP. Nie wszyscy przestrzegali zasad sanitarnych
Prezes TVP Jacek Kurski po raz kolejny ogłosił zwycięstwo telewizji publicznej w kontekście organizacji Sylwestra Marzeń. Tymczasem wynajęci przez TVP statyści nie trzymali się zasad sanitarnych, o które tam mocno nalega rząd z resortem zdrowia na czele. W tworzonym sztucznym tłumie pod sceną w Ostródzie nie wszyscy mieli maseczki lub przyłbice.
Sylwester 2020 przeszedł do historii. Po raz pierwszy nowy rok żegnaliśmy w rygorze epidemicznym, z zakazem przemieszczania się. Polacy, podobnie jak cały świat walczący z pandemią koronawirusa, zostali zmuszeni do celebrowania nowego roku w małych grupach, na domówkach, przed telewizorami.
Strach przed pandemią nie wybrzmiewał w Sylwestrze Marzeń TVP. Namiastkę nieepidemicznej normalności zapewnił koncert w Ostródzie, obserwowany przez wynajętych przez telewizję statystów. Widzieliśmy nie tylko blisko siebie stojących ludzi na widowni, ale i zespoły na scenie.
Prezes TVP zachwycony Sylwestrem Marzeń. Przestrzegano zasad sanitarnych?
Mimo to tradycyjne już zadowolenie z wyników oglądalności wyraził prezes TVP Jacek Kurski. Na Twitterze w nocy napisał: - Dziękuję całej ekipie TVP, reżyserii, produkcji, realizacji, choreografii na scenie i w amfiteatrze, twórcom i obsłudze światła, multimediów, dźwięku, scenografii, obsłudze, wszystkim, którzy po testach na covid, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i reżimu epidemicznego stworzyli to wspaniałe show.
O trzymaniu się zasad epidemicznych, o które tak bardzo apelował do Polaków rząd, nie było mowy. Przynajmniej przez cały czas. Bawiący się przed telewizorami, również z konkurencyjnym sylwestrem Polsatu, mogli zobaczyć niemałe widownie nietrzymające zasad sanitarnych.
Możemy być niemal pewni, że bawiącym się ludziom nie grożą surowe mandaty, o jakich mówił minister zdrowia Adam Niedzielski (do 30 tys. zł kary ze strony sanepidu, ściąganej z konta nawet przy walce przed sądem administracyjnym).
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET