Słynny z pijackich wybryków wójt musi przejść przymusowy odwyk
Sylwiusz Jakubowski, słynny z pijackich wybryków wójt Żelazkowa, musi przejść przymusowy odwyk – podała TVP Poznań, powołując się na wyrok sądu w tej sprawie. Działacz przez lata pozostawał bezkarny.
Sylwiusz Jakubowski, wójt Żelazkowa (woj. wielkopolskie) został wysłany przez sąd na przymusowy odwyk. O jego działaniach zrobiło się głośno już sześć lat temu, gdy kompletnie pijany udzielał ślubu nowożeńcom.
Wójt miał za sobą więcej podobnych "występków" – atakował policjantów w trakcie Marszu Równości, czy reporterów, którzy zajęli się tematem jego uzależnienia od alkoholu. W trakcie jednego ze spotkań ze społecznikami z rejonu wulgarnie ich obrażał. Sam twierdził przed kamerami, że "pije jak wszyscy w Polsce".
Sylwiusz Jakubowski skazany na przymusowy odwyk
W większości przypadków uchodziło mu to na sucho. Jak informuje TVP Poznań, samorządowiec poniesie jednak konsekwencje swojego stylu życia.
"Decyzję o leczeniu wydał sąd rodzinny, na wniosek prokuratury. Ani sąd, ani prokuratura nie przekazały nam jednak informacji, o jaką sprawę może chodzić, ze względu na ochronę wrażliwych danych medycznych" – czytamy w serwisie poznańskiej TVP.
Chodzi o uprawomocnienie orzeczenia Sądu Rejonowego w Kaliszu, który skierował wójta Żelazkowa na przymusowy odwyk do szpitala psychiatryczno-odwykowego w Sokołówce. Jeżeli samorządowiec nie stawi się na dobrowolnie, zostanie doprowadzony do lecznicy przez policję. Mimo przymusowej terapii wójt może kontynuować pracę powierzoną mu w ramach mandatu wyborczego. W szpitalu może przebywać w ramach zwolnienia lekarskiego.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET