Wypadek Szydło. Jeden z wątków został umorzony

Redakcja
2 min. czytania
05.02.2018 15:28
Obserwuj nas na Google

Jeden z wątków śledztwa w sprawie wypadku z udziałem premier Beaty Szydło został prawomocnie umorzony. Chodzi o kwestię niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez policjantów i prokuratorów. Sąd nie dopatrzył się w ich działaniu żadnych nieprawidłowości i podtrzymał decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa.

Wypadek|undefined
fot. PAP

Mec. Władysław Pociej - pełnomocnik podejrzanego o spowodowanie wypadku Sebastiana K. - powiedział Radiu ZET, że uważa tę decyzje sądu za wadliwą, przyznając jednocześnie, że zamyka ona temat.

Nowe szokujące fakty ws. wypadku Szydło. Droga rządowa limuzyna nie miała ubezpieczenia

Adwokat złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez policjantów i prokuratorów pracujących na miejscu wypadku. Zarzucał im bezpodstawne zatrzymanie kierowcy Seicento, niezapewnienie należytej opieki lekarskiej po zderzeniu z pancerną limuzyną, błędne poinformowanie w kwestii prawa do opieki prawnej ze strony adwokata i powołanie na biegłego męża prokurator prowadzącej śledztwo w sprawie wypadku.

Poważny wypadek radiowozu z kolumny BOR, w której jechał sekretarz generalny NATO. Cztery osoby ranne [GALERIA]

Śledztwo w tej sprawie toczyło się najpierw w Kielcach, później zostało przeniesione do Tarnobrzegu. Tamtejszy sąd podtrzymał w poniedziałek decyzję śledczych o umorzeniu postępowania.

Co się wydarzyło przed rokiem?

Do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd ówczesnej premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

Wypadek Szydło: Sprawdziliśmy, czego można dowiedzieć się z czarnych skrzynek

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż siedem dni, odnieśli Beata Szydło i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony premier. Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia.

14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata seicento Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podawała treści jego wyjaśnień.

RadioZET.pl/PT/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET