Abp Galbas o „prawdziwych chrześcijanach”. Mocne słowa
Podczas obchodów 41. rocznicy zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki metropolita warszawski abp Adrian Galbas przypomniał istotę chrześcijaństwa. Nakreślił też granicę pomiędzy „prawdziwym chrześcijaninem” a „bluźniercą”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką postawę prezentuje prawdziwy chrześcijanin.
- Czy prawdy można bronić wszelkimi dostępnymi sposobami.
- Na czym polega grzech zaniedbania.
Prawdziwy chrześcijanin
Abp Adrian Galbas, metropolita warszawski, przewodniczył centralnym obchodom 41. rocznicy zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki. Mszę świętą odprawił z balkonu żoliborskiego kościoła św. Stanisława Kostki. Hierarcha przypomniał niezłomną postawę ks. Jerzego Popiełuszki, zwrócił się też do wiernych.
- Debata publiczna w Polsce jest dziś wolna w tym sensie, że każdy korzysta z wolności mówienia i mówi, co mu ślina przyniesie na język, często bez szacunku dla słuchającego, nie poczuwając się przy tym do żadnej odpowiedzialności za wypowiedziane słowa - zauważył metropolita warszawski. - Jest to jeszcze bardziej przykre, niebezpieczne i nieakceptowalne, gdy używa się przy tym argumentów religijnych, za pomocą których próbuje się uzasadnić swoje karkołomne i niechrześcijańskie tezy - podkreślił.
Abp Galbas przypomniał, że „żaden prawdziwy chrześcijanin nie może wzywać do ksenofobii, niszczenia ludzi, nienawiści, do pogardy, czy nawet do prostego braku szacunku wobec drugiego; wobec człowieka z innej partii, z innej ziemi, czy z innej kultury”. - Tym bardziej nie może swoich tez uzasadniać argumentami z wiary. Byłby wtedy bluźniercą - zaznaczył duchowny.
Empatię można rozwijać
To nie pierwszy raz, gdy abp Galbas upomina katolików. Na początku października, podczas mszy zorganizowanej z okazji 111. Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy, duchowny zwrócił uwagę, że dziś najbardziej podstępna jest obojętność na drugiego człowieka. - Nie zadajemy bólu. Nie jesteśmy złoczyńcami. Nasze sumienie jest jednak obciążone nie poprzez uczynki, ale zaniedbanie - stwierdził.
Duchowny zaapelował, aby modlić się w intencji osób decydujących o losach świata, „o rozsądek i mądrość, aby wszystkie decyzje podejmowali w duchu solidarności, miłości społecznej i sprawiedliwości”. - Módlmy się także za siebie nawzajem, byśmy szanowali drugiego, który jest koło nas, niezależnie od tego, jak wygląda, skąd jest, jakim jest człowiekiem, ale dlatego, że jest człowiekiem - dodał. Przypomniał również, że dzięki Bożej łasce „empatię można rozwijać”, a „strach (przed obcymi - PAP) przezwyciężać”.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET