Afera korupcyjna w urzędzie miejskim. Urzędniczce grozi nawet 8 lat więzienia

2 min. czytania
27.05.2025 16:57
Obserwuj nas na Google

W Nowej Rudzie mieszkanka złożyła oficjalną skargę po tym, jak usłyszała, że musi dać łapówkę za to, żeby urzędniczka pomogła jej po godzinach pracy. W poniedziałek prokuratura przekazała najnowsze informacje w tej sprawie. Urzędniczce grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Policja
fot. Marysia Zawada/REPORTER - zdj. ilustracyjne

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O co oskarżona jest urzędniczka z Nowej Rudy. 
  • W jaki sposób ujawniono incydent, do którego doszło w urzędzie. 
  • Co ustalono w trakcie postępowania. 

Korupcja w Urzędzie Miejskim w Nowej Rudzie? Sprawą zajął się sąd

W poniedziałek na stronie prokuratury pojawił się oficjalny komunikat w tej sprawie. Wynika z niego, że Prokuratura Rejonowa w Kłodzku zakończyła śledztwo i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko pracownicy jednego z wydziałów Urzędu Miejskiego w Nowej Rudzie. Kobieta została oskarżona o przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Postępowanie przygotowawcze wszczęto na podstawie zawiadomienia złożonego przez Urząd Miejski w Nowej Rudzie. Sprawa dotyczyła skargi jednej z mieszkanek, która zgłosiła nieprawidłowości w zachowaniu urzędniczki odpowiedzialnej za realizację rządowego programu "Czyste Powietrze". 

Redakcja poleca

Z ustaleń śledczych wynika, że na początku września 2024 roku mieszkanka zgłosiła się do urzędu z prośbą o pomoc przy wypełnieniu wniosku o dofinansowanie wymiany starego pieca grzewczego. - Zamiast bezpłatnej pomocy, do której udzielenia urzędniczka była zobowiązana w ramach swoich obowiązków, kobieta miała zaproponować odpłatną pomoc poza godzinami pracy - początkowo w kwocie 400 zł, z kolejną dopłatą 400 zł po otrzymaniu dofinansowania. Pokrzywdzona nie skorzystała z oferty i złożyła oficjalną skargę w urzędzie - poinformował Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. 

Urzędniczka nie przyznała się do winy

W trakcie postępowania potwierdzono, że oskarżona kontaktowała się z mieszkanką z prywatnego numeru telefonu, a jej propozycje nie mieściły się w zakresie obowiązków służbowych przypisanych do stanowiska, które zajmowała. Zgromadzono również obszerny materiał dowodowy - zeznania pokrzywdzonej, świadków, przełożonej oskarżonej - a także dokumenty wewnętrzne urzędu i dane telekomunikacyjne. Prokuratura postawiła urzędniczce zarzut popełnienia przestępstwa z art. 230 § 1 pkt 1 k.k., który dotyczy płatnej protekcji biernej. Oskarżona nie przyznała się do winy i skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Sprawa zostanie rozpoznana przez sąd. Kobiecie grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET