Afera korupcyjna w urzędzie miejskim. Urzędniczce grozi nawet 8 lat więzienia
W Nowej Rudzie mieszkanka złożyła oficjalną skargę po tym, jak usłyszała, że musi dać łapówkę za to, żeby urzędniczka pomogła jej po godzinach pracy. W poniedziałek prokuratura przekazała najnowsze informacje w tej sprawie. Urzędniczce grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Z tego artykułu dowiesz się:
- O co oskarżona jest urzędniczka z Nowej Rudy.
- W jaki sposób ujawniono incydent, do którego doszło w urzędzie.
- Co ustalono w trakcie postępowania.
Korupcja w Urzędzie Miejskim w Nowej Rudzie? Sprawą zajął się sąd
W poniedziałek na stronie prokuratury pojawił się oficjalny komunikat w tej sprawie. Wynika z niego, że Prokuratura Rejonowa w Kłodzku zakończyła śledztwo i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko pracownicy jednego z wydziałów Urzędu Miejskiego w Nowej Rudzie. Kobieta została oskarżona o przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Postępowanie przygotowawcze wszczęto na podstawie zawiadomienia złożonego przez Urząd Miejski w Nowej Rudzie. Sprawa dotyczyła skargi jednej z mieszkanek, która zgłosiła nieprawidłowości w zachowaniu urzędniczki odpowiedzialnej za realizację rządowego programu "Czyste Powietrze".
Z ustaleń śledczych wynika, że na początku września 2024 roku mieszkanka zgłosiła się do urzędu z prośbą o pomoc przy wypełnieniu wniosku o dofinansowanie wymiany starego pieca grzewczego. - Zamiast bezpłatnej pomocy, do której udzielenia urzędniczka była zobowiązana w ramach swoich obowiązków, kobieta miała zaproponować odpłatną pomoc poza godzinami pracy - początkowo w kwocie 400 zł, z kolejną dopłatą 400 zł po otrzymaniu dofinansowania. Pokrzywdzona nie skorzystała z oferty i złożyła oficjalną skargę w urzędzie - poinformował Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Urzędniczka nie przyznała się do winy
W trakcie postępowania potwierdzono, że oskarżona kontaktowała się z mieszkanką z prywatnego numeru telefonu, a jej propozycje nie mieściły się w zakresie obowiązków służbowych przypisanych do stanowiska, które zajmowała. Zgromadzono również obszerny materiał dowodowy - zeznania pokrzywdzonej, świadków, przełożonej oskarżonej - a także dokumenty wewnętrzne urzędu i dane telekomunikacyjne. Prokuratura postawiła urzędniczce zarzut popełnienia przestępstwa z art. 230 § 1 pkt 1 k.k., który dotyczy płatnej protekcji biernej. Oskarżona nie przyznała się do winy i skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Sprawa zostanie rozpoznana przez sąd. Kobiecie grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET