Afera wokół Zondacrypto. Jest reakcja prezesa PKOl

2 min. czytania
20.04.2026 20:44
Obserwuj nas na Google

- Na dziś PKOl, patrząc od strony formalno-prawnej, nie ma podstaw do rozwiązania umowy - powiedział Radosław Piesiewcz, odpowiadając na zarzuty po aferze wokół Zondacrypto, giełdy walut, która jest sponsorem komitetu.

Radosław Piesiewicz
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko wobec Zondactrypto ma prezes PKOl.
  • Dlaczego PKOl nie rozwiązuje umowy ze Zondactrypto.
  • Co otrzymali sportowcy od Zondactrypto za osiągnięcia na igrzyskach.

Afera w PKOl. Piesiewicz się tłumaczy

Jak powiedział prezes PKOl Radosław Piesiewicz, Zondactrypto nadal będzie sponsorem komitetu. - Na dziś PKOl, patrząc od strony formalno-prawnej, nie ma podstaw do rozwiązania umowy. Wszystkie świadczenia ze strony sponsora są realizowane. Dopóki nasz sponsor wywiązuje się z warunków umowy, to jesteśmy zobligowani do dalszej współpracy. Zerwanie umowy wiąże się z zapłatą kary umownej, na którą PKOl nie stać - powiedział Piesiewicz.

Kolejnego przelewu od tego sponsora PKOl spodziewa się pod koniec kwietnia.

Redakcja poleca

Giełda kryptowalut jest od października sponsorem generalnym PKOl. Z tego tytułu ufundowała m.in. nagrody w tokenach dla polskich sportowców za wyniki osiągnięte w tegorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Ogółem sponsor ma do wypłaty 1,38 mln złotych zarówno medalistom, jak i zawodnikom, którzy uplasowali się na pozycjach 4-8.

Co z premiami dla olimpijczyków?

Niektórzy sportowcy przekazali jednak, że choć tokeny są na ich kontach, to próby wymiany ich na złotówki kończą się niepowodzeniem. Głos w tej sprawie zabrali m.in. panczenista Damian Żurek i skoczek narciarski Kacper Tomasiak, potrójny medalista igrzysk.

- Polski Komitet Olimpijski wypłacił wszystkie nagrody finansowe i rzeczowe. Nasi sponsorzy też przekazali naszym sportowcom nagrody rzeczowe i z tego, co wiem, Zondacrypto też przekazała im nagrody rzeczowe, a tokeny są na ich kontach. Dzięki firmie Zondacrypto PKOl mógł wysłać naszych sportowców na igrzyska. Bez tych środków zwyczajnie by na te igrzyska nie polecieli. Umowę podpisywałem w dobrej wierze - bronił się prezes PKOl.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET