Afera wokół Zondacrypto. Jest reakcja prezesa PKOl
- Na dziś PKOl, patrząc od strony formalno-prawnej, nie ma podstaw do rozwiązania umowy - powiedział Radosław Piesiewcz, odpowiadając na zarzuty po aferze wokół Zondacrypto, giełdy walut, która jest sponsorem komitetu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie stanowisko wobec Zondactrypto ma prezes PKOl.
- Dlaczego PKOl nie rozwiązuje umowy ze Zondactrypto.
- Co otrzymali sportowcy od Zondactrypto za osiągnięcia na igrzyskach.
Afera w PKOl. Piesiewicz się tłumaczy
Jak powiedział prezes PKOl Radosław Piesiewicz, Zondactrypto nadal będzie sponsorem komitetu. - Na dziś PKOl, patrząc od strony formalno-prawnej, nie ma podstaw do rozwiązania umowy. Wszystkie świadczenia ze strony sponsora są realizowane. Dopóki nasz sponsor wywiązuje się z warunków umowy, to jesteśmy zobligowani do dalszej współpracy. Zerwanie umowy wiąże się z zapłatą kary umownej, na którą PKOl nie stać - powiedział Piesiewicz.
Kolejnego przelewu od tego sponsora PKOl spodziewa się pod koniec kwietnia.
Giełda kryptowalut jest od października sponsorem generalnym PKOl. Z tego tytułu ufundowała m.in. nagrody w tokenach dla polskich sportowców za wyniki osiągnięte w tegorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Ogółem sponsor ma do wypłaty 1,38 mln złotych zarówno medalistom, jak i zawodnikom, którzy uplasowali się na pozycjach 4-8.
Co z premiami dla olimpijczyków?
Niektórzy sportowcy przekazali jednak, że choć tokeny są na ich kontach, to próby wymiany ich na złotówki kończą się niepowodzeniem. Głos w tej sprawie zabrali m.in. panczenista Damian Żurek i skoczek narciarski Kacper Tomasiak, potrójny medalista igrzysk.
- Polski Komitet Olimpijski wypłacił wszystkie nagrody finansowe i rzeczowe. Nasi sponsorzy też przekazali naszym sportowcom nagrody rzeczowe i z tego, co wiem, Zondacrypto też przekazała im nagrody rzeczowe, a tokeny są na ich kontach. Dzięki firmie Zondacrypto PKOl mógł wysłać naszych sportowców na igrzyska. Bez tych środków zwyczajnie by na te igrzyska nie polecieli. Umowę podpisywałem w dobrej wierze - bronił się prezes PKOl.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET