`

Alarm na granicy z Białorusią. Wtargnęli na teren Polski

2 min. czytania
12.09.2023 13:19
Obserwuj nas na Google

Dzięki alertom z bariery elektronicznej na granicy z Białorusią zatrzymano grupę Syryjczyków, którzy w okolicach Czeremchy (woj. podlaskie) nielegalnie dostali się na teren Polski. W sieci pojawiło się nagranie z akcji pograniczników.

Migranci próbują przekroczyć polską granicę
fot. Podlaski Oddział SG

Straż Graniczna opublikowała we wtorek krótki film z momentu ujęcia cudzoziemców. Podlaski Oddział SG zamieścił również komunikat, podkreślając, że proceder nielegalnej migracji z terytorium Białorusi do Polski jest "sztucznie wykreowany i cały czas nadzorowany przez białoruskie służby", które czerpią zyski i współpracują z grupami przemytniczymi.

"Dzięki barierze elektronicznej jesteśmy w stanie obserwować to, co się dzieje na granicy i szybko reagować na każdą próbę nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy" – podkreślono. W miniony weekend natychmiastowa reakcja polskich służb doprowadziła do zatrzymania grupy dziewięciu młodych migrantów z Syrii, widocznych na filmie.

Migranci próbują przekroczyć polską granicę

– Jednego dnia na terytorium Polski wbrew przepisom usiłuje przedostać się kilku cudzoziemców, a następnego dnia jest to już kilkadziesiąt lub nawet kilkaset osób – poinformowała Krystyna Jakimik-Jarosz z POSG. Minionej doby odnotowano trzy próby nielegalnego przekroczenia granicy, ale we wtorek rano w okolicach Czeremchy zatrzymana została grupa 20-osobowa.

Od początku września w Podlaskiem odnotowano blisko 370 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. W marcu i kwietniu było po ok. 2,5 tys. takich prób, w maju ok. 3 tys. W czerwcu odnotowano ich również niespełna 3 tys., w lipcu – 4 tys., a w sierpniu – blisko 2,8 tys.

Redakcja poleca

Wąsik: na granicy polsko-białoruskiej jest zdecydowanie spokojniej

Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik był we wtorek gościem w Programie Pierwszym Polskiego Radia. Podczas rozmowy został zapytany m.in. o sytuację na granicy z Białorusią. – Jest zdecydowanie spokojniej, co nie znaczy, że nie może się coś wydarzyć. Co chwila nasze patrole są atakowane kamieniami, obrzucane konarami. Natomiast rzeczywiście presja na granicy jest mniejsza – podkreślił wiceminister.

– Upatruję ten stan rzeczy w dwóch rzeczach. Bardzo mocno wzmocniliśmy granicę i oprócz zbudowanej zapory, która ma kapitalne znaczenie, oprócz perymetrii, która niezwykle mocno wspomaga, jest tam 10 tysięcy żołnierzy, z czego 6 tysięcy w obozie, a 4 tysiące bezpośrednio na granicy. Do tego jest 5 tysięcy strażników granicznych i prawie tysiąc policjantów – przekazał.

Ocenił przy tym, że również działania polskiej dyplomacji odniosły skutek. – Namówiliśmy do pewnego porozumienia Państwa Bałtyckie, że jeżeli dojdzie do poważnego incydentu, jeżeli Łukaszenka się nie cofnie to wspólnie dokonamy izolacji Białorusi – powiedział. – Zamkniemy wszystkie przejścia graniczne, jeżeli dojdzie do poważnego incydentu na granicy. I nie ważne, czy na granicy polskiej, czy litewskiej czy łotewskiej. Państwa będą działały solidarnie – zaznaczył Wąsik.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET