Andrzej Duda premierem? Na stole jest tylko jedna opcja

2 min. czytania
14.03.2025 16:48
Obserwuj nas na Google

Jaka będzie polityczna przyszłość Andrzeja Dudy? Do tej pory prezydenci po upływie kadencji nie angażowali się czynnie w krajową politykę. Zdaniem dziennikarza Polsat News Marcina Fijołka obecny prezydent niekoniecznie jednak chce pójść drogą swoich poprzedników. W podcaście "Polityczny WF" Fijołek zasugerował, że Duda mógłby zostać premierem w 2027 roku. Do tego musiałyby zaistnieć jednak dość konkretne warunki.

Co dalej z karierą Andrzeja Dudy?
fot. PAP/Marcin Obara
  • Kadencja Andrzeja Dudy wygasa w sierpniu 2025 roku
  • Według informacji Marcina Fijołka prezydent nadal widzi się w polskiej polityce
  • Dziennikarz Polsat News zasugerował, że Duda mógłby zostać premierem

Co dalej z karierą Andrzeja Dudy?

Andrzej Duda, w przeciwieństwie do swoich poprzedników, nie zamierza kończyć politycznej kariery na krajowej scenie po upływie drugiej kadencji. Co prawda w przestrzeni publicznej pojawiały się głosy, że ma zostać członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, względnie pełnić jakąś funkcję w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych, ale jak na razie obie te rzeczy pozostają w sferze medialnej.

Dziennikarz Polsat News Marcin Fijołek przedstawił zgoła inną wizję przyszłości Andrzeja Dudy, który według jego informacji, uzyskanych od współpracowników prezydenta, cały czas widzi się w polskiej polityce. Zdaniem Fijołka, kandydowanie z ramienia PiS do Sejmu czy Europarlamentu nie wchodzi w grę, Duda nie chce już brać udziału w długich i męczących kampaniach.

Redakcja poleca

Co zatem zostaje? W podcaście "Polityczny WF” dziennikarz Polsat News zasugerował, że na stole jest tylko jedna opcja, na którą Andrzej Duda mógłby przystać. To funkcja premiera po wyborach w 2027 roku, jeśli oczywiście Prawo i Sprawiedliwość wróciłoby do rządu.

Wróci "koalicja polskich spraw"?

Fijołek zasugerował, że wariant z Andrzejem Dudą jako premierem byłby realny, gdyby w 2027 roku Prawo i Sprawiedliwość musiało sformować koalicję z Konfederacją i jakąś częścią PSL. Wtedy właśnie prezydent, który już sugerował wcześniej powstanie "koalicji polskich spraw", byłby akceptowalny przez wszystkie strony.

Na razie taki wariant brzmi jak polityczne science fiction, ale ostatnie sondaże pokazują, że mimo wciąż wysokiego poparcia dla Koalicji Obywatelskiej, pozostałe partie, które obecnie tworzą rząd, mogą mieć problem z tym, żeby w ogóle wejść do Sejmu. Rośnie za to Konfederacja, która może być w kolejnym parlamentarnym rozdaniu języczkiem u wagi.

Jeżeli taki scenariusz by się sprawdził, wtedy kandydatura Dudy może, jak sugerował Fijołek, nabrać realnych kształtów. Byłby to precedens w historii polskiej polityki i na razie wszystko pozostaje w sferze spekulacji, ale do wyborów zostały jeszcze dwa lata i wiele może się w tej kwestii zmienić.

Źródło: Radio ZET/Interia

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET