Andrzej Perepeczko nie żyje. "Człowiek o renesansowym życiorysie"
W czwartek w wieku 93 lat zmarł marynarz, wieloletni wykładowca Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni, pisarz, publicysta, autor m.in. książek dla dzieci i młodzieży Andrzej Perepeczko. Pisarza pożegnała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. “Pisał wesoło, a w swoje książki wkładał całe serce” - czytamy.
Informację o śmierci Andrzeja Perepeczki przekazało w czwartek w mediach społecznościowych Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
"Na wieczną wachtę odszedł dzisiaj Andrzej Perepeczko (1930 - 2023), oficer mechanik okrętowy I klasy, wychowawca kadr morskich, pisarz, człowiek instytucja. Absolwent PSM Gdynia z 1950 r. i Politechniki Gdańskiej. Przeszedł przez wszystkie szczeble morskiej kariery - od palacza do starszego mechanika. Objęty zakazem pływania, zastępczą służbę wojskową odbywał jako górnik w batalionie pracy. Wieloletni wykładowca Szkoły Morskiej, dziekan Wydziału Mechanicznego, profesor WSM. Autor setki publikacji fachowych, popularnonaukowych, książek dla młodzieży. Doktor nauk humanistycznych. Wyjątkowy człowiek o renesansowym życiorysie. Żegnaj Chiefie R.I.P." – napisano w komunikacie.
Andrzej Perepeczko nie żyje
Perepeczkę pożegnała też prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. “Wielu poznało go jako wspaniałego pisarza. Pisał wesoło, a w swoje książki wkładał całe serce. I takim go zapamiętamy […] Dziękujemy za wszystko Panie Andrzeju. Spoczywaj w pokoju” - napisała na Instagramie.
Andrzej Perepeczko urodził się 5 czerwca 1930 roku we Lwowie. Jak podaje Gedanopedia, internetowa encyklopedia Gdańska, Perepeczko debiutował w 1960 broszurą "Korsarskie rajdy", która należała, podobnie jak liczne publikacje z lat następnych, do poczytnego cyklu "Miniatury Morskie" wydawanego przez Wydawnictwo Morskie.
Był autorem setek innych publikacji m.in. podręczników akademickich, reportaży historycznych, książek dla dzieci i młodzieży, w tym cyklu powieści przygodowych pt. "Dzika Mrówka".
Źródło: Radio ZET/PAP - Dariusz Sokolnik
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET