`

Autobus zmienił trasę, dzieci straciły dojazd do szkoły. "Jak w średniowieczu"

4 min. czytania
23.12.2025 14:15
Obserwuj nas na Google

Dzieci nie mają jak dojeżdżać do szkoły w Oleśnicy, odkąd autobus zmienił trasę. O sprawie poinformowali "Gazetę Wyborczą" zaniepokojeni rodzice. Jak twierdzą, wszystkie ich propozycje rozwiązania problemu są przez gminę odrzucane.

Dzieci
fot. Marek, Zofia BAZAK/East News - zdj. ilustracyjne

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Zmiana trasy autobusu G8 w Oleśnicy spowodowała, że dzieci z Nieciszowa, uczęszczające do Szkoły Podstawowej nr 8, mają problem z dojazdem do szkoły.
  • Zmiana trasy wynika z remontu wiaduktu na ulicy Wiejskiej, co skutkuje wyłączeniem przystanku przy szkole.
  • Urząd gminy pracuje nad rozwiązaniem problemu, a rodzice złożyli petycję do wójta gminy o rozwiązanie sytuacji.

Oleśnica. Kłopoty po zmianie trasy autobusu

O problematycznej sytuacji, w jakiej znalazły się dzieci z dolnośląskiej miejscowości, poinformowała "Gazetę Wyborczą" pani Zdzisława - mieszkanka Nieciszowa pod Oleśnicą oraz mama dwóch córek uczęszczających do Szkoły Podstawowej nr 8 im. Noblistów Polskich przy ul. Wiejskiej w Oleśnicy. W tej szkole uczy się w sumie 22 dzieci z Nieciszowa. Tymczasem od 15 grudnia autobus linii G8, którym zwykle uczniowie wracali do domu, zmienił trasę i nie zatrzymuje się już pod szkołą.

O zmianach komunikacyjnych gmina Oleśnica informowała 11 grudnia. "Uwaga pasażerowie linii G8 komunikacji autobusowej gminy Oleśnica! Od 15 grudnia nastąpi zamknięcie przejazdu pod wiaduktem na ul. Wiejskiej w Oleśnicy. Przyczyną jest realizacja inwestycji związanej z budową tunelu pieszo–rowerowego w nasypie kolejowym. W związku z tym wprowadzona zostaje tymczasowa organizacja ruchu" - przekazano. Tym samym przystanek "Oleśnica - Ulica Wiejska (Szkoła)" został wyłączony z obsługi. 

Autobus już nie dowozi dzieci do szkoły

Zmiany w komunikacji spowodowały wiele utrudnień. Dzieci zostały bez bezpośredniego transportu do szkoły. Rodzice podkreślają, że o zmianach dowiedzieli się zaledwie kilka dni wcześniej - 11 grudnia. Tego dnia komunikat pojawił się na oficjalnym profilu gminy Oleśnica. - O wiadukcie było wiadomo od dawna, ale nikt przez miesiące nie zadbał o to, żeby zapewnić nam jakąś alternatywę. Pytałem na dworcu i w Polbusie, ale tam nikt nic nie widział o zmianach, byli zdziwieni, że autobus jeździ inną trasą. Dopiero w gminie powiedzieli, że nie będzie podjeżdżał pod szkołę, bo ulica stała się ślepą - powiedział "Wyborczej" pan Tomasz, ojciec dwóch uczennic. 

Redakcja poleca

Rodzice próbowali wielu rozwiązań. Przypomnijmy, że remontowany wiadukt znajduje się na końcu ul. Wiejskiej, za szkołą. Starano się więc wskazać w gminie miejsca, w których autobus mógłby się zatrzymać i zawrócić, m.in. półzatoczkę przy przystanku na początku ulicy. Rodzice usłyszeli jednak, że jest za mała. Padły także inne propozycje, takie jak zawracanie na osiedlu znajdującym się na wprost szkoły. To również nie spotkało się z pozytywną reakcją ze strony władz. 

W związku z problematyczną sytuacją rodzice na własną rękę szukają rozwiązań. Organizują kursy prywatnymi samochodami, żeby odebrać dzieci. Nie każdy ma możliwość, by zawozić i odbierać dziecko ze szkoły. - Jeszcze, kiedy ktoś pracuje zdalnie, problem jest mniejszy. Ja takiej możliwości nie mam, bo pracuję we Wrocławiu, nie mogę pojechać po moje dziecko - mówi "Wyborczej" pani Beata. Alternatyw brak; droga z Nieciszowa do szkoły w Oleśnicy nie ma ani pobocza, ani ścieżki rowerowej. Gdyby dzieci wracały na własną rękę, byłoby to skrajnie niebezpieczne. Zwłaszcza że dystans to ok. 4 km. 

Burzliwa dyskusja w sieci. "To absurd"

Dyskusja na ten temat rozpoczęła się również w sieci, na grupie zrzeszającej mieszkańców wsi Nieciszów. "Problem jest złożony, ja już jeżdżę z synem rano, bo mam możliwość - w tej chwili dostać się do technikum to absurd. Wydaje mi się, że zdecydowanie maluchy powinny mieć dojazd do podstawówki, zapewne nie kosztem starszych uczniów, ale no właśnie… Tu nie ma decyzyjności na żadnym szczeblu. Przy poprzednim remoncie drogi też nikogo nic nie obchodziło" - napisała pani Anna. 

"Może by o dorosłych pomyśleć, bo nie da rady podjąć pracy bez samochodu, a dojazd jak w średniowieczu" - dodała pani Magdalena. Z kolei jeden z internautów skomentował: "No tak, tylko teraz wydłużając tę trasę, aby kilkoro dzieci dojechało do SP8, reszta chodząca do szkół w centrum nie zdąży... Bo autobus w tych korkach na Ludwikowskiej już jedzie ponad 20 minut". 

Do sprawy odniosła się także Marta Struzik, sołtys miejscowości. - Wiem, że dla rodziców to duży kłopot, ale jesteśmy w kontakcie z wójtem i szukamy rozwiązania. Mam nadzieję, że uda się to załatwić do końca roku. Przed nami przerwa świąteczna, dzieci przez kilkanaście dni nie będą chodzić do szkoły, więc jest czas, żeby przygotować nowe rozwiązanie - zapewniła, cytowana przez "GW". Rodzice z Nieciszowa wystosowali już petycję do wójta gminy Oleśnica Marcina Kasina.

"Pod uwagę brane były różne warianty"

Na pytania "Wyborczej" odpowiedział m.in. przedstawiciel urzędu, Paweł Łobacz, kierownik Referatu Budownictwa i Infrastruktury. Jak podkreślił, na etapie projektowania gmina zgłaszała uwagi dotyczące czasowej organizacji ruchu, jednak nie zostały one uwzględnione, co wymusiło zmianę przebiegu linii G8. Odniósł się również do różnych propozycji rozwiązań problemu.

- Pod uwagę brane były różne warianty, między innymi zawracanie w okolicach przystanku przy ul. Wiejskiej, jednak ze względów bezpieczeństwa pasażerów, a zwłaszcza dzieci opcja ta została wykluczona - poinformował. Trwają rozmowy z Burmistrzem Oleśnicy w sprawie skoordynowania komunikacji gminnej z miejską.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET