Brat postrzelił 11-letnią siostrę, dziewczynka walczy o życie. Nowe doniesienia

01.02.2023 18:11

Postrzelona z broni palnej przez 14-letniego brata 11-latka z powiatu skierniewickiego przeszła kilkugodzinną operację w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Jej stan wciąż jest ciężki. Zarzut bezprawnego posiadania broni i amunicji usłyszał w środę ojciec rodzeństwa. 

Borowiny. Postrzelenie 11-latki i zarzuty
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER, zdj. ilustracyjne

Do tragicznego postrzelenia 11-latki przez 14-letniego brata doszło we wtorek 31 stycznia w Borowinach (woj. łódzkie). Prokurator Tomasz Szczepanek przekazał, że jeszcze w środę na miejscu zdarzenia śledczy prowadzili czynności.

- Dziewczynka została we wtorek przewieziona ze Skierniewic do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dziecko natychmiast trafiło na salę operacyjną, gdzie przeszło wielogodzinną operację. Obecnie przebywa na intensywnej terapii. Stan pacjentki lekarze określają jako bardzo ciężki - przekazał PAP w środę rzecznik łódzkiego ICZMP Adam Czerwiński.

Łódzkie. Brat postrzelił 11-letnią siostrę. Są zarzuty

Rzeczniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi komisarz Anetę Sobieraj poinformowała we wtorek, że 14-letni mieszkaniec powiatu skierniewickiego postrzelił swoją 11-letnią siostrę z broni pochodzącej prawdopodobnie z okresu II wojny światowej. "Do postrzału doszło w czasie czyszczenia broni. To był przypadek, bo karabin po prostu nagle wypalił" - informował portal Rmf24.pl.

Wiele wskazuje, że broń, z której doszło do wystrzału, należała do ojca rodzeństwa. Mężczyzna usłyszał zarzut bezprawnego posiadania broni i amunicji. - Podczas przesłuchania w prokuraturze mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia - podał PAP prokurator Tomasz Szczepanek. Śledczy potwierdził wcześniej, że 14-latek został umieszczony w policyjnej izbie dziecka.

Jak wyjaśnił prokurator, postawione wobec ojca dzieci zarzuty dotyczą jednego karabinu typu Mauser oraz 38 sztuk amunicji. Na miejscu zdarzenia zabezpieczono jednak także szereg innych przedmiotów o charakterze historycznym, które zostaną poddane badaniom przez biegłego. - Jeśli okaże się, że któryś z tych przedmiotów stanowi istotną część broni - co jest bezprawne - zarzuty wobec podejrzanego zostaną uzupełnione - zaznaczył prokurator.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Agnieszka Grzelak-Michałowska