Punkt pomocowy wewnątrz dworca już nie wystarczy, dlatego wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł zapowiedział rozstawienie obok specjalnego namiotu dla uchodźców. Służby podlegle wojewodzie wykonały to zadanie we wtorek.
Radziwiłł powiedział, że w namiocie będą wydawane posiłki, "żeby było trochę więcej miejsca w samej hali dworca". Jak relacjonował reporter Radia ZET Rafał Miżejewski, dworzec z godziny na godzinę wypełnia się setkami osób. Powoli zaczyna brakować miejsca. Niektórzy śpią na ziemi. Natomiast kobiety razem z dziećmi śpią na antresoli. Przykrywają się tym, co mają pod ręką - ubraniami, ręcznikami, kocami.
Uchodźcy z Ukrainy na Dworcu Centralnym w Warszawie
Wolontariusze przyznają, że przy tak ogromnej liczbie uchodźców trudno zadbać o ich podstawowe potrzeby. Sytuację nieco poprawiło zniesienie opłat za toalety.
Brakuje też tłumaczy, którzy mówią po ukraińsku. Wolontariusze proszą mieszkańców Warszawy o pomoc. Brakuje m.in. środków czystości dla uchodźców.
RadioZET.pl/Łukasz Miżejewski/oprac. AK