Co dalej ze związkami partnerskimi? PSL szykuje odpowiedź na projekt Lewicy

2 min. czytania
18.10.2024 19:00
Obserwuj nas na Google

W piątek pojawił się kolejny projekt Lewicy dotyczący związków partnerskich. Radości z tego nie ukrywała ministra ds. równości Katarzyna Kotula, która w mediach społecznościowych napisała, że projekt jest efektem wielu miesięcy pracy i konsultacji z organizacjami pozarządowymi. Jednak jej optymizm studzą koalicjanci. - Ten projekt nie był konsultowany ze środowiskiem PSL – powiedział w rozmowie z Interią Adam Dziedzic z PSL.

Co dalej ze związkami partnerskimi?
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Pojawił się projekt o związkach partnerskich. "To już oficjalne”

W piątek na rządowym centrum legislacji zostały opublikowane projekty ustaw: o rejestrowanych związkach partnerskich i wprowadzające tę ustawę. Zakładają one m.in. że związek partnerski zostaje zawarty, gdy dwie osoby złożą przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego zgodne oświadczenia o zawarciu związku.

"To już oficjalne! Projekty ustaw o rejestrowanych związkach partnerskich, które były omawiane z organizacjami pozarządowymi zostały skierowane do konsultacji publicznych i międzyresortowych. To dla mnie bardzo ważny dzień, bo w Wasze ręce oddaję efekt wielu miesięcy pracy całego naszego zespołu" - napisała na portalu X ministra ds. równości Katarzyna Kotula.

Redakcja poleca

"Osoba w związku partnerskim jest uprawniona do uczestniczenia w sprawowaniu bieżącej pieczy nad wspólnie z nim przebywającym dzieckiem pozostającym pod władzą rodzicielską drugiej z osób w związku partnerskim i jego wychowaniu, w tym podejmowania decyzji w sprawach życia codziennego, chyba że sprzeciwi się temu którekolwiek z rodziców wykonujących władzę rodzicielską nad tym dzieckiem" - czytamy w jednym z zapisów projektu o związkach partnerskich.

"Projekt nie był konsultowany”

Budzący sporo kontrowersji projekt dotyczący związków partnerskich, mimo iż przedstawiony przez jedno z ugrupowań będące w koalicji rządzącej, może mieć problemy z przejściem przez Sejm. Jednoznaczny w jego ocenie jest Konrad Berkowicz z Konfederacji, który stwierdził, że "nie ma i nie będzie większości” w tej sprawie.

Lewicę znacznie bardziej muszą martwić słowa Adama Dziedzica z PSL, który przyznał, że nikt z nimi tego projektu nie konsultował. - Ten projekt nie był konsultowany ze środowiskiem PSL. Myślę, że w przypadku projektów rządowych kolejność powinna być odwrotna. Najpierw konsultacja z koalicjantami, potem ogłaszanie, a nie stawianie nas przed faktem – powiedział w rozmowie z Interią. Dodał też, że jego ugrupowanie pracuje nad własnym projektem w tym aspekcie.

Źródło: Radio ZET/Interia

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET