To robią rodzice uczniów w całej Polsce. "Brak kultury"

Alicja Bartosiak
2 min. czytania
10.09.2025 10:53
Obserwuj nas na Google

Nieustanne odpisywanie na wiadomości rodziców, to dla nauczycieli codzienność. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby pytania pojawiały się w dzienniku elektronicznym. Zamiast tego, pedagodzy otrzymują maile i powiadomienia na messengerze. Czy to zgodne z prawem?

Dlaczego nie należy pisać na Facebooku do nauczycieli?
fot. EaastNews
  • Rodzice często nie wiedzą, jak kontaktować się z nauczycielem, co prowadzi do sytuacji, gdy piszą bezpośrednie wiadomości na Facebooku.
  • Nauczycielka z warszawskiej podstawówki podkreśla, że kontakt z rodzicami powinien odbywać się przez oficjalne kanały, takie jak e-dziennik czy e-mail.
  • Czy nauczyciel musi odpowiadać na pytania "po godzinach"?

To częsty błąd rodziców. Nauczycielka apeluje

Początek roku szkolnego wiąże się z zamieszaniem w każdej szkole. Zagubieni są zwłaszcza rodzice młodszych uczniów, głównie pierwszaków. Nie wiedzą, co spakować dzieciom do szkoły, jak wygląda ich odbieranie czy w jaki sposób prowadzone są zajęcia. Z tymi wszystkimi (a nawet bardziej banalnymi) wątpliwościami, zgłaszają się do nauczyciela. I mają do tego prawo, o ile robią to przez oficjalny system, którego używa szkoła.

“Zdarza mi się regularnie, że rodzice lub sami uczniowie piszą do mnie na Facebooku. W zeszłym roku trzecioklasistka prosiła mnie, żeby przypomnieć jej, co jest zadane - o 22:00. O ile uczniów można jeszcze zrozumieć, bo być może nie wiedzą, jak się zachować, gorzej jest z rodzicami. Na początku roku dostałam wiadomość na messengerze, w której mama pyta, czy spakować dziecku kanapki, bo nie wie, czy szkoła zaczęła wydawać obiady. Rozumiem, że na początku roku jest wiele pytań, ale zaczepianie nauczycieli prywatnie, w późnych godzinach, powinno być zabronione. Uważam, że to brak kultury” – mówi Magda, nauczycielka w klasach 1-3 w jednej z warszawskich podstawówek.

Nauczyciele bardzo często wpadają w pułapkę: chcą, by dzieciom w szkole było jak najlepiej, więc są otwarci i pomocni, a rodzice to wykorzystują.

Redakcja poleca

Jak kontaktować się z nauczycielem? O tym powinni wiedzieć rodzice

Do nauczyciela można pisać przez system e-dziennika, platformę Google Classroom, wysyłając e-mail na szkolny adres nauczyciela, a także w formie tradycyjnej wiadomości lub poprzez kontakt telefoniczny z sekretariatem szkoły, jeśli jest to konieczne w pilnych sprawach, o ile nauczyciel poda taki kontakt. Choć przepisy nie zabraniają kontaktu przez prywatne telefony czy komunikatory typu WhatsApp, są to metody niewskazane. Nie należy również oczekiwać, że nauczyciel odpowie na wiadomość na Facebooku. Nauczyciel ma natomiast obowiązek regularnie sprawdzać wiadomości w dzienniku elektronicznym i odpowiadać na nie. Nie oznacza to tez, że musi co godzinę sprawdzać skrzynkę odbiorczą. Wiele szkół, w swoich regulaminach, precyzuje terminy, w jakich nauczyciele powinni odpowiadać na wiadomości. 

Pamiętajmy też, że większość informacji jest dostępna w internecie, np. na oficjalnej stronie szkoły, do której uczęszcza dziecko.

Odpowiadanie na wiadomości po zakończeniu pracy reguluje Kodeks pracy. Jak czytamy w serwisie prawo.pl, nie ma zakazu wysyłania wiadomości (np. e-maili czy SMS-ów) do pracownika poza godzinami pracy, ale pracownik nie jest zobowiązany do ich odpowiadania w tym czasie. Jeśli pracownik odpowie na taką wiadomość, a praca ta wykonywana jest poza standardowymi godzinami pracy, czynność ta może być uznana za pracę w godzinach nadliczbowych. 

Źródło: Radio ZET/prawo.pl/gov.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET