Cały TikTok płacze. DTMF to nowy, tajemniczy trend w internecie

2 min. czytania
21.01.2025 12:30
Obserwuj nas na Google

TikToka zalały publikacje archiwalnych filmików internautów. Towarzyszy im nostalgiczna muzyka i dużo łez. O co chodzi? Wszystko za sprawą jednej piosenki.

DTMF to nowy trend z TikToka. O co chodzi?
fot. Shutterstock
  • TikTok to aplikacja używana przez niemal 13 milionów Polaków. Jest źródłem wielu inspiracji i trendów, które przyciągają użytkowników z całego świata.
  • DTMF to nurt nawiązujący do pewnej nostalgicznej piosenki, która zachwyciła internautów. Na czym polega?

Każdy pretekst jest dobry, by docenić to, co mamy

O TikToku wiele mówi się w kontekście zakazu wprowadzonego w Stanach Zjednoczonych. Aplikacja od początku ma wielu miłośników, ale i przeciwników na całym świecie. To stąd pochodzą popularne virale i trendy, które śledzi młodzież. Tym razem furorę robi DTMF, czyli trend polegający na przywoływaniu dawnych, pięknych chwil, które już nie wrócą. Internauci tworzą nagrania, które są zlepkiem wzruszających wspomnień i płaczą.

Nowy trend to nawiązanie do piosenki twórcy Bad Bunny zatytułowanej właśnie “DTMF”, która znalazła się w albumie "Debí Tirar Más Fotos", wydanym 5 stycznia. W filmikach przewija się głównie refren. Jak mówi tekst piosenki:

„Powinienem był zrobić więcej zdjęć, kiedy cię miałem. Powinienem był dawać więcej pocałunków i uścisków, kiedy mogłem”.

Choć trend może wydawać się nieco infantylny i starsze pokolenie podchodzi do niego z dystansem, dla młodych ludzi może być dobrym pretekstem do tego, by zacząć doceniać codzienność. Użytkownicy masowo publikują rodzinne zdjęcia, nagrania ze spotkań z przyjaciółmi, a nawet archiwalne fotografie przedstawiające zmarłych bliskich. Piosenka połączyła internautów z całego świata, którzy piszą, że nie są w stanie słuchać jej bez łez. Film, który opublikował Bad Bunny, obejrzało już 128,6 mln użytkowników.

Źródło: Radio ZET/TikTok/eska.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET