Nowa burmistrz szarpała się z radnym. Jest ruch prokuratury
Pod koniec października w jednej z restauracji w Dusznikach-Zdroju doszło do kuriozalnej sytuacji. Między nową burmistrz miasta a radnym wywiązała się sprzeczka. Doszło do szarpaniny. Jest ruch prokuratury w tej sprawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do szarpaniny w Dusznikach-Zdroju między burmistrz a radnym.
- Dlaczego radny złożył zawiadomienie do prokuratury.
- Które przepisy prawne są analizowane w związku z tym incydentem.
Awantura w Dusznikach-Zdroju. Burmistrz szarpała się z radnym
Pod koniec października w Dusznikach-Zdroju wybrano nowego burmistrza, Urszulę Karpowicz. Jak wynika z jej oświadczenia, poprosiła wszystkich radnych o spotkanie. Jeden z nich zapytał o możliwość rozmowy w cztery oczy. Jakiś czas później w jednym z tamtejszych lokali między Karpowicz a radnym Jarosławem Kwolkiem, który również kandydował w przedterminowych wyborach, doszło do szarpaniny. Powodem miała być kartka papieru. Nowa burmistrz twierdziła, że było na niej napisanie zdanie: "Sekretarz gminy zostaje w urzędzie". Miało chodzić o żonę radnego.
"Prawda się obroni. Wyprowadzenie ciosu przez Urszulę Karpowicz prosto w szczękę - 5 minut filmu. Około 10 świadków z Dusznik. Spotykamy się w sądzie, pani Urszulo" - zapowiadał wówczas radny Kwolek. Po około dwóch tygodniach od całego zajścia oświadczenie w tej sprawie wydała Prokuratura Okręgowa w Świdnicy. Z komunikatu wynika, że Prokuratura Rejonowa w Kłodzku prowadzi postępowanie sprawdzające w związku z zawiadomieniem jednego z radnych gminy Duszniki-Zdrój dotyczącego zdarzenia z 29 października.
Radny złożył zawiadomienie do prokuratury
"W jednej z miejscowych restauracji miało dojść do scysji z udziałem burmistrz Dusznik-Zdroju oraz drugiego mężczyzny oraz rękoczynów ze składającym zawiadomienie radnym. Zawiadomił on, iż wskutek zdarzenia doznał naruszenia nietykalności cielesnej oraz odniósł obrażenia naruszające czynności narządów ciała na okres poniżej 7 dni" - przekazał rzecznik świdnickiej prokuratury Mariusz Pindera.
Postępowanie sprawdzające jest prowadzone w kierunku podejrzenia przestępstwa z art. 223 § 1 k.k. i 157 § 2 k.k. w związku z art. 57a k.k. Chodzi o czynną napaść na funkcjonariusza publicznego, rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni oraz występek o charakterze chuligańskim. Po przesłuchaniu zawiadamiającego, ustaleniu świadków zdarzenia i zabezpieczeniu monitoringu miejsca zdarzenia zostanie podjęta decyzja co do dalszego postępowania.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET