„Emigracja wewnętrzna” Polaków po wyborach. O co chodzi?

2 min. czytania
04.06.2025 13:30
Obserwuj nas na Google

Po wyborach wielu Polaków udaje się na tzw. emigrację wewnętrzną. Zadeklarowały to też różne znane osoby. Co to jest „emigracja wewnętrzna”? Wyjaśniamy.

Emigracja wewnętrzna
fot. Marysia Zawada/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co to jest „emigracja wewnętrzna”.
  • Kto zdecydował się na nią w 2025 roku.
  • Jak wyglądała „emigracja wewnętrzna” w PRL.

Emigracja wewnętrzna – kto się na nią zdecydował?

Po wyborach prezydenckich 2025 Lech Wałęsa publicznie pożegnał się z Polską słowami prof. Tadeusza Gadacza. Filozof z Krakowa 2 czerwca o 6:00 rano napisał: „Polska to moja Ojczyzna, ale to nie jest już mój kraj. Na razie udaję się na wewnętrzną emigrację w świat przyrody, muzyki i książek. Co dalej nie wiem. Dla zdrowia psychicznego przestaję czytać o tym, co w Polsce będzie się działo. Przestaję komentować bieżące zdarzenia. Muszę zadbać o siebie. Żegnaj Polsko!”.

W sukurs ruszyli internauci:

  • „Też odcinam się od polityki i zaczynam żyć tylko własnym życiem”
  • „Za stara jestem na emigrację fizyczną, pozostaje wewnętrzna”
  • „Widocznie każde pokolenie musi przez to przejść”
  • „Mam podobnie, uciekam w świat przyrody”
  • „Wracam do lektur, także tych krzepiących”

Podobną decyzję podjął senator Wadim Tyszkiewicz. „Żegnam się z Wami. Moja aktywność w mediach społecznościowych dobiegła końca na czas nieokreślony. Moja aktywność publiczna ograniczy się już tylko do pracy parlamentarnej jeszcze tylko przez 2 lata i potem koniec” – zapowiedział polityk. Co to jest emigracja wewnętrzna?

Emigracja wewnętrzna – co to jest?

Emigracja wewnętrzna” to całkowite odcięcie się od polityki. Często przybiera formę symbolicznej rezygnacji z telewizji i mediów społecznościowych. Na tę formę protestu przeciwko rzeczywistości politycznej w Polsce zdecydowała się część osób po drugiej wygranej PiS w wyborach parlamentarnych w 2019 roku i reelekcji prezydenta Andrzeja Dudy w 2020 roku.

„Emigracja wewnętrzna” pozwala przetrawić porażkę, uporać się z żalem i uporządkować myśli, ale – tak jak żałoba – nie powinna trwać wiecznie. Od żałoby też bowiem można się uzależnić. „Jeśli nie potrafimy pogodzić się z bólem po stracie bliskich osób i zaakceptować ich odejścia w ciągu kilku lat po ich śmierci, to w naszym mózgu aktywizują się te same obszary, które pobudzane są pod wpływem substancji uzależniających” – ostrzegali psycholodzy kliniczni na łamach „NeuroImage” w 2017 roku. Jest też inna pułapka.

„Po siedmiu latach politycznego zamieszania, w którego trakcie kraj tylko się staczał, ludzie generalnie zobojętnieli na politykę. Może nie popierali władzy, ale też z pewnością nie pchali się do >>Solidarności<< i w ogóle coraz mniej interesowali się jakimkolwiek działaniem, bo nabrali przekonania, że nic nie da się zrobić” – czytamy w książce Jacka Kuronia „PRL dla początkujących”. Gdyby nie nowe pokolenie, które, wkurzone drożyzną i brakiem perspektyw, dało impuls do zmian, nie wiadomo, jak dziś wyglądałaby Polska.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET