Giertych ma nową propozycję ws. aborcji. "Może przekonać posłów PSL"

3 min. czytania
08.11.2024 13:23
Obserwuj nas na Google

Roman Giertych zabrał głos ws. aborcji. Adwokat i poseł KO poinformował, że przedłożył do prezydium swojego klubu parlamentarnego poprawkę do Kodeksu karnego. Proponuje w niej, aby "ściganie aborcji przeprowadzonej w okresie kiedy od poczęcia nie upłynęło jeszcze 12 tygodni odbywało się wyłącznie na wniosek kobiety, której ciążę przerwano". 

Giertych
fot. Adam Burakowski/East News

Roman Giertych ma propozycję ws. aborcji

Roman Giertych zabrał głos ws. aborcji. Adwokat i poseł Koalicji Obywatelskiej opublikował w piątek w mediach społecznościowych wpis, który zaczął od słów: "mam trzy córki i nikt mnie nie prześcignie w walce o prawa kobiet". Następnie poinformował, że przedłożył do prezydium klubu parlamentarnego KO poprawkę do Kodeksu karnego. Proponuje w niej, by "ściganie aborcji przeprowadzonej w okresie kiedy od poczęcia nie upłynęło jeszcze 12 tygodni odbywało się wyłącznie na wniosek kobiety, której ciążę przerwano". 

"Dodatkowo zaproponowałem, aby zapis z ustawy przedstawianej przez Lewicę o tym, że lekarz nie ponosi odpowiedzialności karnej jeżeli ratując zdrowie lub życie kobiety przerwie jej ciążę również został przyjęty jako niekontrowersyjne uszczegółowienie ogólnych zapisów o stanie wyższej konieczności" - napisał.

Giertych określił przy tym swój pomył jako "kompromisowy". Jego zdaniem "ściganie podżegania czy pomocnictwa do aborcji do dwunastego tygodnia w trybie publicznoskargowym jest obecnie praktycznie niewykonalne ze względu na zmianę technologii dokonywanej aborcji".

Redakcja poleca

"Dzisiaj ponad 99 proc. aborcji na tym etapie ciąży jest przerywana farmakologicznie i praktyczne ściganie pomocnictwa, podżegania czy sprawstwa kierowniczego do takiego czynu jest niemożliwe bez współpracy kobiety, której ciąże przerwano. Prokuratura i policja nie dysponują obecnie żadnymi narzędziami do ustalenia przyczyn utraty ciąży, jeśli kobieta, której ciąże przerwano, nie złoży zeznań. Prawo, którego egzekucja jest niewykonalna, niszczy system i osłabia przestrzeganie norm prawnych" - kontynuował.

"Nie możemy się pokłócić o aborcję"

W ocenie Giertycha projekt ten ponadto anuluje skutki wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku, który "doprowadził do obaw u lekarzy skutkujących czasem zwlekaniem z przerwaniem ciąży w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia kobiety". Poseł przekonywał też, że inicjatywa ta "może przekonać posłów PSL", którzy zagłosowali w lipcu przeciw dekryminalizacji aborcji. "Nikt z posłów, którzy tego projektu wtedy nie poparli, nie zmienił zdania, a nadto wówczas było nieobecnych kilkunastu posłów PiS" - dodał.

Generalnie projekt jest próbą znalezienia rozwiązania tego trudnego problemu w duchu kompromisu i przyświeca mu hasło «zaufajmy kobietom». Zostawmy kwestie ścigania aborcji na tak wczesnym etapie w rękach kobiet, a nie prokuratury czy policji. Z drugiej strony nie mówmy, że aborcja to nic nieznaczący zabieg, bo kwestia ta odnosi się do niezwykle złożonego zagadnienia początków życia człowieka, co do którego poglądy z polskim społeczeństwie są bardzo podzielone - Roman Giertych

"Nadto uważam, że obecnie nie możemy w koalicji pokłócić się o aborcję, bo PiS tylko na to czeka. Przed nami wybory prezydenckie, a my musimy udowodnić ludziom, że rozliczenia będą realne. Bo inaczej do tych wyborów nie pójdą, jak demokraci w USA" - podsumował Giertych.

Dekryminalizacja aborcji znów w Sejmie. Będzie inaczej niż w lipcu?

Na piątek zaplanowane jest w Sejmie głosowanie nad poselskim projektem nowelizacji Kodeksu karnego. Konfederacja i PiS w pierwszym czytaniu złożyły wniosek o odrzucenie projektu. Proponowane zmiany w Kodeksie karnym zakładają m.in. uchylenie art. 152 par. 1, zgodnie z którym przerwanie za zgodą kobiety jej ciąży z naruszeniem przepisów ustawy z 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zagrożone jest karą pozbawienia wolności do trzech lat.

Jest też w nim propozycja, by przerwanie za zgodą kobiety jej ciąży z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny podlegało karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do pięciu lat wyłącznie wtedy, gdy od początku ciąży upłynęło więcej niż 12 tygodni. Projekt Trzeciej Drogi, który jest procedowany w nadzwyczajnej komisji ds. projektów ustaw aborcyjnych, zakłada natomiast odwrócenie wyroku TK z 2020 r. w sprawie przepisów dot. aborcji. W komisji na procedowanie czekają także inne projekty liberalizujące prawo aborcyjne autorstwa Lewicy oraz KO.

Pierwsza próba uchwalenia dekryminalizacji aborcji w lipcu tego roku zakończyła się porażką. Projekt został wtedy przez większość posłów odrzucony. Za zmianami głosowali parlamentarzyści KO (poza trzema, w tym Romanem Giertychem, który nie zagłosował w ogóle), Lewicy i Polski 2050. Zabrakło jednak poparcia dużej części PSL ("za" głosowały cztery posłanki), którego przedstawiciele zagłosowali w większości tak, jak PiS i Konfederacja – przeciwko dekryminalizacji. Obecny projekt powtarza zapisy z poprzedniej wersji.

Źródło: Radio ZET/X/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET