Jerzy Stuhr z kolejnym wyrokiem ws. kolizji po alkoholu
Jerzy Stuhr został ukarany grzywną w kwocie 3 tys. zł za „spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, będąc w stanie po użyciu alkoholu” – podał w środę 29 marca w komunikacie Sąd Okręgowy w Krakowie.
Jerzy Stuhr spowodował kolizję, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu. W listopadzie 2022 roku zderzył się w Krakowie z motocyklistą. Badanie wykazało, że miał ok. 0,7 promila alkoholu w organizmie.
1 marca Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy uznał znanego aktora za winnego prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Aktor otrzymał zakaz prowadzenia samochodu przez trzy lata, grzywnę w wysokości 12 tys. zł, obowiązek zapłaty 6 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Miał też zapłacić prawie 4,3 tys. zł tytułem postępowania kosztów sądowych. Wyrok nie był prawomocny.
Jerzy Stuhr z kolejnym wyrokiem ws. kolizji po alkoholu
Nie było to jedyne postępowanie ws. znanego aktora. Wniosek o ukaranie Jerzego Stuhra za samo spowodowanie kolizji skierowała 1 marca do sądu policja. - Policjanci z Komisariatu IV Policji skierowali do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy wniosek o ukaranie 75-latka za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Jest to wykroczenie z artykułu 86. Kodeksu wykroczeń, paragraf 2 – powiedziała wtedy PAP Elżbieta Znachowska-Bytnar z zespołu prasowego krakowskiej KMP.
W środę 29 marca biuro prasowe Sądu Okręgowego w Krakowie przekazało, że po rozpoznaniu na posiedzeniu w postępowaniu nakazowym sąd uznał Stuhra za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu wnioskiem o ukaranie i na mocy art. 86, par. 2 Kodeksu wykroczeń wymierzył mu karę grzywny w kwocie 3 tysięcy złotych. Zasądził także od obwinionego koszty sądowe na rzecz Skarbu Państwa.
- Wyrok nakazowy jest nieprawomocny. [...] Prawo do złożenia sprzeciwu przysługuje obwinionemu i oskarżycielowi, w terminie siedmiu dni od doręczenia tego wyroku - wskazano w komunikacie sądu. Aktor wyjaśniał, że przed ruszeniem w drogę wypił "trzy, cztery lampki wina do obiadu". Miał zapomnieć o umówionym na ten dzień wywiadzie z dziennikarzem. Czując się dobrze i w przekonaniu, że alkoholu nie ma w organizmie, wyjechał bocznymi drogami – z powodu remontu ul. Królowej Jadwigi - na spotkanie z dziennikarzem. Zaznaczył, że żałuje tamtego zdarzenia i nigdy wcześniej nie prowadził pod wpływem alkoholu.
RadioZET.pl/PAP - Rafał Grzyb
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET