Jest decyzja w sprawie Sebastiana M. Sąd nie miał wątpliwości
Sebastian M., podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na A1 w 2023 roku, pozostanie w areszcie. Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim zdecydował we wtorek o utrzymaniu wobec niego środka zapobiegawczego. Oskarżony nie przyznał się do winy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego sąd w Piotrkowie zdecydował o utrzymaniu aresztu wobec Sebastiana M.
- Jakie zarzuty przedstawiono podejrzanemu i co grozi mu za tragiczny wypadek na A1.
- Gdzie odbędzie się proces i kto złożył zapowiedź zaskarżenia decyzji o areszcie.
Areszt dla Sebastiana M. utrzymany. "Grozi mu wysoka kara"
Jak poinformował prok. Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, śledczy wnioskowali o utrzymanie 30-dniowego aresztu, który formalnie rozpoczął się w sobotę – w chwili przekazania podejrzanego przez policję z Dubaju w ręce polskich funkcjonariuszy.
– Sąd w pełni przychylił się do naszego wniosku ze względu na grożącą podejrzanemu surową karę, ryzyko matactwa oraz ucieczki – przekazał prokurator. Obrona Sebastiana M. zapowiedziała złożenie zażalenia na decyzję sądu. Mają na to siedem dni.
Konwój z Sebastianem M. i niejawne posiedzenie sądu
We wtorek podejrzany był przesłuchiwany przez śledczych w Katowicach, a następnie przewieziony do sądu w Piotrkowie Trybunalskim. Do gmachu doprowadzono go w konwoju dwóch policyjnych samochodów, w tym jednego nieoznakowanego. Na salę rozpraw wszedł bocznym wejściem, by uniknąć kontaktu z dziennikarzami.
Rozprawa aresztowa odbyła się przy drzwiach zamkniętych. Sebastian M. nie przyznał się do winy.
Proces Sebastiana M. odbędzie się w Piotrkowie
Decyzję o areszcie podjął sąd w Piotrkowie, ponieważ to tam w 2023 roku wydano list gończy za Sebastianem M. Choć śledztwo prowadzi prokuratura w Katowicach, proces sądowy odbędzie się w Piotrkowie.
Jeśli sąd w Katowicach uzna, że istnieją dalsze przesłanki do stosowania aresztu, środek zapobiegawczy może zostać przedłużony nawet do trzech miesięcy. Taka decyzja może zapaść pod koniec czerwca.
Tragedia na A1. Zginęła trzyosobowa rodzina
Do wypadku doszło 16 września 2023 roku na autostradzie A1 w rejonie Piotrkowa Trybunalskiego. Według ustaleń śledczych, kierujący sportowym bmw Sebastian M. jechał z bardzo dużą prędkością i uderzył w tył samochodu marki Kia, którym podróżowała trzyosobowa rodzina z Myszkowa – rodzice oraz pięcioletni syn.
Auto stanęło w płomieniach, a jego pasażerowie zginęli na miejscu. Sprawca miał uciec z kraju jeszcze przed postawieniem mu zarzutów, a w marcu 2024 roku został zatrzymany w Dubaju.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET