Kaczyński prosi o głosy i uderza w PO. "Chłopcy w krótkich majtkach", "grubiaństwo"
Mamy koniec prekampanii. Często o wyborach mówiło się, że są najważniejsze po 1989 roku, ale tym razem jest ku temu podstawa – mówił w niedzielę w Chełmie prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński. Znów uderzył w Platformę Obywatelską, oskarżając oponentów o najgorsze zamiary.
Jarosław Kaczyński agitował w niedzielę 6 sierpnia w Chełmie (woj. lubelskie), prosząc o poparcie dla PiS w zbliżających się wyborach. Wskazywał także, jakie sprawy w jego ocenie są najważniejsze dla państwa.
- Po pierwsze, sprawa naszego bezpieczeństwa. Bo to jest fundament wszystkiego. Jeśli nie ma bezpieczeństwa, jeśli jest tak, jak na Ukrainie, to wszystkie inne sprawy tracą ważność. Po drugie, sprawa polskiej gospodarki, ale związana z tym także sprawa sprawiedliwości - prawdziwego, sprawiedliwego podziału. Trzecia sprawa, to sprawa naszej suwerenności. Czwarta sprawa, to sprawa kształtu naszego życia publicznego i szerzej nawet społecznego, naszej kultury, także tej kultury politycznej, jak to wszystko ma wyglądać - mówił prezes PiS.
Kaczyński agitował w Chełmie. Prosił o głosy i uderzał w PO
Wielokrotnie uderzał w Platformę Obywatelską i jej lidera Donalda Tuska, największego od lat konkurenta politycznego. - Oni po prostu nie akceptują demokracji. Mówię o PO. Nie tylko są formacją antypaństwową, oni są formacją głęboko antydemokratyczną – grzmiał w Chełmie Kaczyński.
Prezes PiS zaznaczał, że obóz rządzący od ośmiu lat musi „odkleić ludzi od urojonej rzeczywistości tworzonej przez naszych przeciwników”. - Czy to ma być te osiem gwiazdek, to całe grubiaństwo, ten wylew wszystkiego, co najgorsze? Czy to ma być polityka oparta na ludzkim nieszczęściu? - pytał Kaczyński, nawiązując do głośnych przypadków śmierci ciężarnych kobiet wskutek braku odpowiednich działań. Zupełnie nie wiązał tego z zaostrzeniem prawa aborcyjnego w 2020 roku, które wcielali w życie politycy PiS wespół z Trybunałem Konstytucyjnym.
- To jest kwestia przypadków. Rocznie z powodu powikłań przy ciąży umiera 7-8 kobiet. W Polsce mamy taki 1 przypadek na 19800 porodów. To bardzo mało. W Niemczech i USA jest gorzej. Każde takie ludzkie nieszczęście, które nie ma nic wspólnego z nami, z Trybunałem Konstytucyjnym, jest wykorzystywane. Mówi się o seryjnych mordercach, rękach we krwi. Z tym trzeba skończyć – mówił Kaczyński.
Oceniał, że "jeśli nie będzie katastrof, wojen, nieszczęść" to kontynuacja obecnej polityki jest możliwa. - Ale pod jednym warunkiem, że to my będziemy rządzili. A nie chłopcy w krótkich majtkach, którym dobrze idzie palenie cygar i picie dobrych win - mówi prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Dajcie nam zaufanie i poparcie, a zobaczycie, że pójdziemy dużo dalej – apelował w Chełmie.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET