To mordercze dla polskiego ekosystemu. Jeśli to zobaczysz, natychmiast zgłaszaj
Kolczurka klapowana to jednoroczne pnącze, które bardzo szybko kolonizuje nowe stanowiska i tworzy zwarte monokultury. Choć liście rośliny są charakterystyczne, właśnie teraz, wczesną wiosną, gatunek ten można rozpoznać najłatwiej. To ważne, bo roślina ta znajduje się na liście gatunków IGO, stanowiących zagrożenie dla naszej przyrody. Tak ją rozpoznasz.
- Kolczurka klapowana, czyli Echinocystis lobata, jest na liście gatunków IGO w Polsce od 18 grudnia 2021 roku.
- Jej obecność stanowi zagrożenie dla polskiej przyrody.
- Wczesna wiosna to idealny moment na oznaczanie stanowisk groźnego intruza.
Kolczurka klapowana to morderczy intruz. Po tym ją rozpoznasz
Kolczurka klapowana to jednoroczne pnącze, które bardzo szybko kolonizuje nowe stanowiska i tworzy zwarte monokultury. Roślina ta pojawiła się w Polsce na początku XX wieku. Ze względu na łatwość adaptacji do nowych warunków bardzo szybko się rozprzestrzeniała i dziś występuje licznie w całym kraju. Niestety, jest to gatunek, który niszczy polską przyrodę i zgodnie z prawem powinien podlegać szybkiej eliminacji. Właśnie z tego względu warto zwracać uwagę na to, co otacza nas, kiedy udajemy się na spacery. Z obowiązujących przepisów wynika, iż każdy obywatel, który zauważy IGO, ma obowiązek zgłoszenia tego odpowiednim organom. Właśnie wczesną wiosną kolczurkę można najłatwiej rozpoznać. "Roślina ta pnie się po innych roślinach, a jej owocnie wyglądają jak małe, najeżone pęcherzyki" — opisuje Fundacja Kwietna, zajmująca się m.in. ochroną przyrody.
Pnącze to można spotkać na wilgotnych łąkach, w rowach, czy nad brzegami rzek, jednak nie tylko. Choć liście rośliny są charakterystyczne, właśnie teraz, wczesną wiosną, gatunek ten można rozpoznać najłatwiej, zanim zostanie zasłonięty przez inne rośliny. Później kolczurkę łatwo dostrzeżemy z powodu jej licznych białych kwiatostanów. Niestety prościej jest walczyć z rośliną, która jeszcze nie jest w fazie wzrostu, po prostu przez likwidację jej zeschniętych owoców, mających w sobie mnóstwo nasion. Jeśli więc podczas spaceru natkniesz się na suche pnącza, na których wiszą dziesiątki owoców, przypominających małe kolczaste ogórki, to możesz mieć pewność, że to kolczurka.
Jak zgłosić obecność gatunku inwazyjnego?
Każdy obywatel, który zauważy obecność IGO w środowisku, ma obowiązek zgłoszenia tego faktu do urzędu gminy. Procedura zgłaszania obejmuje przekazanie m.in. danych kontaktowych zgłaszającego (imię, nazwisko lub nazwa instytucji, adres, e-mail, numer telefonu), nazwy gatunku wraz z przybliżoną liczbą osobników, dokładną lokalizację i datę obserwacji, a także — o ile to możliwe — dokumentację fotograficzną. Adresatem zgłoszenia jest właściwy miejscowo wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Zgłoszeń można dokonywać telefonicznie, elektronicznie, pisemnie, a także przez ePUAP.
Milion złotych kary za nieprzestrzeganie ustawy o IGO
Choć informacje o gatunkach zakazanych regularnie pojawiają się w mediach, to jednak nie wszyscy wiedzą, że mają obowiązek poinformować władze o znalezieniu stanowiska gatunku inwazyjnego, jeśli na takie natrafią. Zgodnie z prawem, "Kto narusza przepisy dotyczące IGO stwarzających zagrożenie dla Unii popełnia przestępstwo lub wykroczenie i może zostać obciążony administracyjną karą pieniężną do 1 000 000 zł" - czytamy na polskich stronach rządowych.
Gatunki inwazyjne warto jednak zgłaszać nie tylko z obawy o ryzyko grzywny, a przede wszystkim dla dobra własnego ekosystemu. Eksperci nie mają złudzeń, że obecność IGO w środowisku to jeden z powodów kryzysu bioróżnorodności na świecie. IGO mogą "osuszać bagna, niszczyć łąki czy sprawiać, że w lesie zaczynają dominować obce drzewa, z których nie potrafią korzystać nasze ptaki i inne leśne zwierzęta", a także powodować straty w rolnictwie, stanowić ryzyko dla zdrowia publicznego i prowadzić do ich wypierania i drastycznego zmniejszenia różnorodności biologicznej — wylicza kwietna.org.
Źródło: Radio ZET/kwietna.org/gov.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET