`

Policja zabiera głos ws. Grzegorza Borysa. "Czynności poszukiwawcze trwają"

2 min. czytania
06.11.2023 12:30
Obserwuj nas na Google

Dziś o 10.30 saperzy ujawnili zwłoki mężczyzny. Na miejscu pracuje prokurator, żandarmeria wojskowa oraz policjanci. Zabezpieczane są ślady, wykonywane są oględziny - poinformowała w poniedziałek podczas briefingu prasowego Karina Kamińska z gdańskiej policji. Wcześniej media podały nieoficjalnie, powołując się na źródła w policji, że może to być poszukiwany od wielu dni Grzegorz Borys.

Grzegorz Borys
fot. PAP/Adam Warżawa/Policja

Grzegorz Borys nie żyje? Takie nieoficjalne doniesienia pojawiły się w mediach. - Dopóki nie potwierdzimy tożsamości, cały czas trwają czynności - poinformowała na briefingu prasowym rzeczniczka prasowa KWP w Gdańsku Karina Kamińska. 

Grzegorz Borys nie żyje? Policja zabrała głos. Oficjalny komunikat

W poniedziałek policjanci pracowali wokół zbiornika Lepusz. - Użyliśmy sprzętu, który pomagał w rozcinaniu roślinności. To grzęzawisko, trudny teren. Dziś o godzinie 10.30 saperzy z Rozewia ujawnili zwłoki mężczyzny - dodała kom. Karina Kamińska. Przekazała, że decyzją prokuratora ciało zostanie zabezpieczone do badań sekcyjnych. - Sekcja wykaże, jaka była przyczyna zgonu i czy są to zwłoki poszukiwanego Grzegorza Borysa - oświadczyła policjantka.

Zapytana o termin wyników sekcji rzeczniczka odpowiedziała, że jest zbyt wcześnie, by udzielić takiej informacji. – Na miejscu trwają czynności i będzie ustalana tożsamość tego mężczyzny. Na tę chwilę informuję państwa, że są to zwłoki mężczyzny - podsumowała.

Redakcja poleca

Do zbrodni, która wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami gdyńskiego osiedla Fikakowo, ale całą Polską, doszło 20 października. Starszy marynarz, 44-letni Grzegorz Borys najprawdopodobniej zabił w mieszkaniu przy ul. Górniczej w Gdyni swojego 6-letniego syna, po czym wybiegł w kierunku Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

W dyspozycji oficera dowodzącego akcją od początku było około tysiąca funkcjonariuszy: policji, Żandarmerii Wojskowej, Straży Pożarnej, Straży Granicznej i Straży Leśnej. Ich działania przez ten czas skupiały się na różnych obszarach lasu, m.in. w okolicach Dąbrowy, Karwin, a także między Chwarznem, Wiczlinem i Witominem.

Na początku sprawdzany był również teren wokół zbiornika wodnego Lepusz. Znajduje się on po drugiej stronie osiedla, gdzie mieszkał poszukiwany 44-latek. Łączy je wiadukt nad Obwodnicą Trójmiasta prowadzący do ulic Źródła Marii i Lipowej. Początkowe działania służb w tym rejonie nie przyniosły żadnych rezultatów.

Dziesięć dni po zabójstwie, w zbiorniku znaleziono plecak, który najprawdopodobniej należał do poszukiwanego. Wówczas służby skoncentrowały się na działaniach wokół tego terenu.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET