Koszmar 9-latka trwał wiele miesięcy. "Znęcał się nad nim, bił, poniżał"
48-letni mieszkaniec Bolesławca (woj. dolnośląskie) został tymczasowo aresztowany na wniosek Prokuratora Rejonowego w Bolesławcu. Mężczyzna podejrzany jest o znęcanie się nad małoletnim synem oraz uporczywe nękanie byłej żony i dzieci.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty usłyszał 48-latek dotyczące znęcania się nad synem.
- Co mężczyzna robił, aby nękać swoją byłą żonę i dzieci.
- Które działania doprowadziły do oskarżenia o uporczywe nękanie.
48-latek aresztowany, miał znęcać się nad synem
Jak wynika z ustaleń śledczych, 48-latek miał ustalone terminy widzeń z 9-letnim synem. "W czasie, gdy spotykał się z dzieckiem, znęcał się nad nim fizycznie i psychicznie. Bił je ręką i pasem po brzuchu, klatce piersiowej i innych częściach ciała" - poinformowała Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. Dodatkowo mężczyzna "wyzywał chłopca słowami uznanymi powszechnie za obelżywe, bez powodu krzyczał na dziecko i je poniżał".
Do zdarzeń opisanych przez prokuraturę dochodziło w okresie od grudnia 2024 roku do 13 lipca 2025 roku. Z zeznań świadków i pokrzywdzonych wynika także, że w okresie od 8 sierpnia 2025 roku do 17 października mężczyzna uporczywie nękał swoją byłą żonę i dwójkę dzieci.
Podchodził pod budynek, w którym mieszkali, dzwonił domofonem, wyzywał ich. Wielokrotnie uderzał ręką w drzwi wejściowe do mieszkania, szarpał za klamkę. W sierpniu zatkał pianką budowlaną rurę wydechową w samochodzie byłej małżonki. Niemożliwe było uruchomienie pojazdu. Dodatkowo nachodził małoletnią córkę w szkole.
48-latek usłyszał zarzuty
"26 września 2025 roku siłą wtargnął do mieszkania, w którym przebywała jego rodzina i nie reagując na żądania żony, aby opuścił lokal, złapał ją za rękę i bark, a następnie mocno szarpnął, powodując u niej obrażenia ciała skutkujące rozstrojem zdrowia na czas powyżej 7 dni" - przekazała rzeczniczka jeleniogórskiej prokuratury.
Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad małoletnim oraz uporczywego nękania członków swojej rodziny. Grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Złożył wyjaśnienia. Wcześniej był już karany sądownie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET