Koszmar Zuzi po pierwszej komunii świętej. "Ma sparaliżowaną prawą stronę ciała"
10-letnia Zuzia w maju doznała udaru mózgu, tydzień po pierwszej komunii świętej. Dziewczynkę przetransportowano helikopterem LPR do szpitala w Białymstoku. Teraz czeka ją żmudna i kosztowna rehabilitacja. Rodzice założyli zbiórkę, aby zebrać pieniądze na ten cel.
14 maja 10-letnia Zuzia przystąpiła do pierwszej komunii świętej. Tydzień później rozegrał się dramat. Jak opisują rodzice dziewczynki, Zuzia podczas zabawy na podwórku nagle upadła i nie mogła się podnieść ani nic powiedzieć.
“W panice wzywamy karetkę, szybki transport helikopterem do Białegostoku i straszna diagnoza. Udar niedokrwienny w tętnicy po lewej stronie mózgu” - relacjonują na portalu Zrzutka.pl rodzice Zuzi.
10-letnia Zuzia przeszła udar
Dalej opisują swoją córkę jako pełną życia i zdrową 10-latkę. “Do dziś nie wiemy, co było przyczyną, liczne badania nie odpowiadają nam na pytanie: dlaczego?”. Z wpisu rodziców Zuzi dowiadujemy się również, że już od trzech tygodni towarzyszą córce w szpitalu. Informują, że Zuzia ma sparaliżowaną prawą stronę ciała, nie chodzi i nie panuje nad swoimi potrzebami fizjologicznymi. Oznacza to, że wymaga stałej opieki.
Jak czytamy, Zuzia dopiero teraz próbuje mówić. “Czekają nas długie tygodnie, miesiące rehabilitacji i ciężkiej walki o powrót do pełnej sprawności. Staramy się zapewnić jej wszystko, co najlepsze, niestety koszty rehabilitacji są bardzo wysokie” - piszą jej rodzice i proszą o wsparcie. Potrzebują na ten cel 50 tys. zł.
NFZ refunduje rehabilitację osób po udarze, ale nie pokrywa całości wydatków. Obowiązują m.in. kwotowe limity na zakup sprzętu.
Link: Zbiórka na rehabilitację Zuzi
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET