Kurierzy przyjadą z wezwaniami. Za odmowę kara więzienia
Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowało nowe procedury na wypadek mobilizacji i wojny. Zgodnie z opublikowanym rozporządzeniem powołania do służby wojskowej będą dostarczać specjalni kurierzy, a uchylanie się od obowiązku może oznaczać wieloletnie więzienie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co przewidują nowe zasady doręczania kart powołania?
- Które instytucje będą zaangażowane w doręczanie kart powołania?
- Jakie kary grożą za uchylanie się od służby wojskowej?
- Dlaczego MON wprowadza nowe przepisy dotyczące kart powołania?
MON wprowadza nowe zasady doręczania kart powołania
Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło nowe przepisy, które mają zapewnić sprawne doręczanie kart powołania w razie mobilizacji lub wojny. Dokumenty wystawione przez wojskowe centra rekrutacji mają być przekazywane przez wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Lokalne władze mogą zlecić doręczenie kart jednostkom wojskowym, Poczcie Polskiej lub policji.
MON podkreśla, że procedury mają zwiększyć bezpieczeństwo narodowe w sytuacji narastającego zagrożenia geopolitycznego. Rozporządzenie ukazało się 30 stycznia w Dzienniku Ustaw.
Doręczanie kart powołania do wojska podczas mobilizacji. Kto jest dostarczy?
W ramach nowych regulacji karty powołania mogą być doręczane w trybie akcji kurierskiej. – Wójt, burmistrz albo prezydent miasta do funkcji kurierów wykonawców oraz kurierów łączników w pierwszej kolejności przeznacza osoby, które są pracownikami urzędu miasta lub gminy – czytamy w rozporządzeniu.
Doręczenie dokumentów będzie potwierdzane na piśmie. Jeśli adresata nie będzie w domu, informacja o próbie dostarczenia zostanie pozostawiona w skrzynce pocztowej, na drzwiach mieszkania lub przy wejściu na posesję.
Poczta Polska ma odegrać kluczową rolę. Przesyłki mają być doręczane priorytetowo – dokumenty otrzymane do godziny 8 rano muszą dotrzeć do adresata do 15 tego samego dnia, a późniejsze najpóźniej do północy.
Surowe kary za uchylanie się od służby wojskowej
Nowe przepisy przewidują wysokie kary dla osób uchylających się od służby. Za niezgłoszenie się do służby w wyznaczonym terminie grozi co najmniej trzy lata więzienia. Jeśli ktoś trwale uchyla się od obowiązku, minimalny wymiar kary to pięć lat pozbawienia wolności.
MON tłumaczy, że decyzje są reakcją na zmieniający się krajobraz bezpieczeństwa. Wojna w Ukrainie i agresywna polityka Rosji skłaniają Polskę do przygotowania się na każdy scenariusz. Rząd podkreśla, że opracowanie jasnych procedur jest obowiązkiem wobec obywateli.
Źródło: Radio ZET/Business Insider/Portal Samorządowy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET