`

Dowiedział się, że partnerka ma innego. Wtedy zrobił coś strasznego

2 min. czytania
25.05.2023 10:38
Obserwuj nas na Google

37-letniemu Kamilowi M. z Lublina grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Mężczyzna zaatakował nożem 32-latka - nowego partnera swojej dziewczyny. Gdy kobieta oświadczyła, że postanowiła rozpocząć nowy związek, Kamil M. wpadł w furię i poważnie ranił swojego konkurenta. 

atak nożem w Lublinie
fot. Shutterstock/ Policja

Kamil M. nie mógł pogodzić się z faktem, że jego partnerka postanowiła zakończyć dotychczasowy związek i rozpocząć nowy, z innym mężczyzną. Krwawe sceny rozegrały się w Lublinie w ostatni weekend (20/21 maja).

31-letnia kobieta zdecydowała, że jej dotychczasowy partner musi wyprowadzić się z mieszkania. Na miejscu zjawiła się z nowym wybrankiem i koleżanką. Kamil M. w tym czasie spał będąc pod dużym wpływem alkoholu. Gdy 31-latka obudziła go i powiedziała, że to koniec i musi opuścić mieszkanie, mężczyzna wpadł w szał.

Redakcja poleca

Lublin. 37-latek zaatakował nożem, ofiara jest w ciężkim stanie

Jak pisze Fakt.pl, Kamil M. chwycił za noż i zaczął dźgać swojego konkurenta. 32-letni Grzegorz K. zalał się krwią. Gdy trafił do szpitala, lekarze określili jego stan jako krytyczny. Mężczyzna przeszedł operację, ale ciągle jego stan jest bardzo poważny.

Kamil M. uciekł z mieszkania, ale szybko został namierzony przez policję. - 37-latek został doprowadzony do prokuratury przez policjantów. Tam usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa - przekazał nadkomisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy KMP w Lublinie.

- Na wniosek śledczych, mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Podejrzanemu grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności - wyjaśnił policjant.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/ Fakt/ Policja Lublin

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET