Matecki pojawił się w Sejmie. Zaskakująca reakcja posłów

2 min. czytania
07.05.2025 13:48
Obserwuj nas na Google

W środę na posiedzeniu Sejmu pojawił się poseł PiS Dariusz Matecki, który pod koniec kwietnia za poręczeniem majątkowym opuścił areszt. Wejście Mateckiego na sejmową mównicę wywołało poruszenie i spotkało się z wiwatem polityków opozycji. Oklaskiwali go głównie posłowie PiS, w tym prezes Jarosław Kaczyński.

Matecki
fot. PAP/Rafał Guz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O czym w Sejmie mówił Dariusz Matecki.
  • Kiedy - jego zdaniem - skończy się czas koalicji rządzącej.
  • O kulisach opuszczenia aresztu przez Mateckiego pod koniec kwietnia.

Matecki pojawił się w Sejmie. Natychmiastowa reakcja posłów PiS

Dariusz Matecki pod koniec kwietnia opuścił za poręczeniem majątkowym areszt, w którym przebywał od początku marca w związku ze śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. W środę poseł PiS przyszedł do Sejmu, by wziąć udział w posiedzeniu parlamentu, które rozpoczęło się po godzinie 10.00. Gdy przystąpiono do realizacji wniosków formalnych, Dariusz Matecki pojawił się na sejmowej mównicy. Jeszcze zanim zabrał głos, posłowie PiS wstali i nagrodzili go gromkimi brawami. Do tłumu dołączył również prezes Jarosław Kaczyński.

Fot. Sejm RP

Dariusz Matecki w Sejmie. Uderzył w rządzącą koalicję

- Dziś praworządność w Polsce ma twarz Romana Giertycha i Tomasza Grodzkiego i umorzeń nielegalnie przejętej prokuratury, które ich dotyczą. Dziś praworządność w Polsce ma twarz doprowadzenia do śmierci świętej pamięci pani Barbary Skrzypek, ojca Marcina Romanowskiego, czy młodego rolnika, który przyjechał do Warszawy walczyć o swoją pracę i rodzinę - mówił Matecki. Poseł PiS podkreślał, że czas koalicji rządzącej kończy się wraz z nadchodzącymi wyborami prezydenckimi.

Dariusz Matecki opuścił areszt 25 kwietnia, po tym gdy prokurator przyjął poręczenie majątkowe w wysokości 500 tysięcy złotych. Poseł PiS podejrzany jest w związku z aferą w Funduszu Sprawiedliwości. Zebrane w tej sprawie dowody w ocenie Prokuratury Krajowej dają podstawy do podejrzenia popełnienia przez posła PiS sześciu przestępstw, zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET