`

Mieszkańcy protestują przeciwko inwestycji na obszarze Natura 2000. "Nie może być tak"

2 min. czytania
25.04.2025 15:42
Obserwuj nas na Google

W Toruniu ma powstać pierwszy drapacz chmur. Blisko 80-metrowy budynek wzbudza jednak kontrowersje ze względu na lokalizację. W sieci powstała petycja do władz miasta o wstrzymanie inwestycji.

Toruń
fot. Mateusz Grochocki/East News / facebook.com/wolnawinnica
  • Trwa zbiórka podpisów pod petycją do władz Torunia ws. wieżowca na Winnicy
  • Kontrowersje wzbudza planowana lokalizacja inwestycji na obszarze Natura 2000
  • - Prosimy, podejmijcie próby ratowania sytuacji - apelują autorzy petycji

Wieżowiec na Winnicy w Toruniu

7 kwietnia prezydent Torunia wydał pozwolenie na budowę SKY CT, który miałby zostać pierwszym w mieście drapaczem chmur, liczącym niespełna 80 metrów. Wieżowiec zyskałby tytuł najwyższego budynku mieszkalnego w województwie kujawsko-pomorskim. Plany budowy wzbudziły jednak kontrowersje z uwagi na lokalizację obiektu na toruńskiej Winnicy. To teren objęty chronionym obszarem Natura 2000.

Przeciwko budowie protestują toruńscy społecznicy. W sieci powstała petycja "do władz miasta Torunia o ratowanie Winnicy wschodniej". Dokument skierowany jest do prezydenta Pawła Gulewskiego oraz przewodniczącego rady miasta Łukasza Walkusza. "[...] zwracamy się do was z prośbą o niepozostawianie nas, zwykłych mieszkańców Torunia, w szczególności mieszkańców najliczniejszych osiedli: Rubinkowa, Skarpy, Jakubskie - Mokre, w których mieszka około 60 tysięcy osób, bez wsparcia w działaniach mających na celu zachowanie dla nas i naszych dzieci cennego przyrodniczo i krajobrazowo terenu, umownie nazywanego Winnicą Wschodnią" - czytamy w petycji, pod którą podpisało się już blisko 350 osób.

Redakcja poleca

Społecznicy protestują. Trwa zbiórka podpisów pod petycją

W petycji zwrócono uwagę, że planowana inwestycja "doszczętnie i nieodwracalnie zmieni teren, który dla nas jest miejscem, gdzie od dziesiątek lat odpoczywamy od betonu, hałasu, podziwiamy piękne miejsca, pokazujemy naszym dzieciom, jak wygląda prawdziwa przyroda, a przynajmniej jej opierające się rosnącej antropopresji pozostałości". Autorzy dokumentu podkreślają, że choć przy wydawaniu decyzji nie zostały złamane żadne przepisy, to może ona mieć "tragiczne skutki".

Proponują także rozwiązanie. Miałoby ono polegać na podjęciu rozmów z inwestorem i zaproponowania innego terenu pod budowę wieżowca. "Nie może być przecież tak, że bez względu na wszystko, będą realizowane prawa jednego właściciela nieruchomości, a reszta mieszkańców nieposiadająca takich środków finansowych i wpływów zostanie pozbawiona wartości, które są bezcenne. [...] Prosimy, podejmijcie próby ratowania sytuacji, może okaże się, że inwestor nie jest bezwzględnym biznesmenem i zechce zasiąść do rozmów. Prosimy, nie niszczcie tego miejsca" - zaapelowano w petycji, którą w mediach społecznościowych udostępniły m.in. Stowarzyszenie Wolna Winnica i Zielony Toruń.

Pozwolenie na budowę wieżowca na Winnicy

Rzecznik prezydenta Torunia, informując 8 kwietnia o wydanym przez prezydenta Gulewskiego pozwoleniu, podkreślał, że inwestor spełnił wszystkie przewidziane prawem przepisy i nie można było odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. - W obecnym stanie prawnym niewydanie pozwolenia na budowę naraziłoby Gminę Miasta Toruń na konieczność wypłaty odszkodowania. Szacujemy, że kwota mogłaby wynieść od kilkunastu do kilkuset milionów złotych - wyjaśniał Marcin Centkowski. Pozwolenie wydane przez Pawła Gulewskiego jest już drugim w tej sprawie. Pierwsze jeszcze w 2023 roku wydał poprzedni prezydent Michał Zaleski, jednak wtedy zostało ono uchylone.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET