MON: obiekt z Białorusi na polskim niebie. "Kontakt radarowy został utracony"
W polskiej przestrzeni powietrznej odnotowano obiekt, który wleciał z kierunku Białorusi. Prawdopodobnie jest to balon obserwacyjny - informuje w sobotę rano resort obrony. Służby utraciły kontakt radarowy z obiektem w okolicach Rypina (woj. kujawsko-pomorskie).
Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało o incydencie w sobotę na Twitterze. "Centrum Operacji Powietrznych odnotowało pojawienie się w polskiej przestrzeni powietrznej obiektu, który wleciał z kierunku Białorusi" - podał resort.
Dodano: "Zgodnie z informacjami COP prawdopodobnie jest to balon obserwacyjny. Kontakt radarowy został utracony w okolicach Rypina". Jak przekazało ministerstwo, "Dowódca Operacyjny podjął decyzję o uruchomieniu dyżurnych sił Wojsk Obrony Terytorialnej do poszukiwania obiektu".
Obiekt z Białorusi na polskim niebie. MON komentuje
- Został uruchomiony naziemny zespół poszukiwawczo-ratowniczy Wojsk Obrony Terytorialnej. Został skierowany w rejon. Wszedł w podporządkowane Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. (...) Dalsze pytania należy kierować właśnie tam, bo to Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych kieruje już działaniami tego zespołu - powiedział PAP rzecznik prasowy WOT mjr Witold Sura.
Potwierdził, że jest to zespół z woj. kujawsko-pomorskiego. - Sam zespół to mała grupa, ale jeżeli będzie taka potrzeba, to zostaną uruchomione większe siły. (...) Nasz zespół działa już w tej sprawie w okolicach Rypina - wskazał mjr Sura.
Zespół działa od wczesnych godziny porannych w sobotę. Dyżurny z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu powiedział PAP, że strażacy wiedzą o tym incydencie.
- Potwierdzam, że mamy informacje o takim balonie w przestrzeni powietrznej, który został utracony z radarów w okolicach Rypina. Wszystko działo się w nocy. Na ten moment Straż Pożarna nie została włączona do działań w terenie - dodał.
Sobotni incydent miał miejsce w trakcie gorącej dyskusji w opinii publicznej o incydencie z rakietą pod Bydgoszczą. Zdaniem resortu obrony Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zaniechało poszukiwania obiektu, który 16 grudnia ubiegłego roku miał wejść w polską przestrzeń powietrzną. Zdaniem ekspertów chodzi o rosyjską rakietę Ch-55, która może przenosić głowice nuklearne.
Dowódca operacyjny RSZ Gen. Tomasz Piotrowski wezwał w oświadczeniu o powściągliwość i zapewnił, że wojsko dołożyło wszelkich starań, aby chronić polskie niebo. Również Pałac Prezydencki nie jest skłonny podejmować pochopne decyzje personalne wśród dowódców, na co naciska minister obrony Mariusz Błaszczak.
RadioZET.pl/PAP - Tomasz Więcławski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET