Dowódca operacyjny odpowiada Błaszczakowi. Kryzys na linii MON-armia

3 min. czytania
12.05.2023 12:31
Obserwuj nas na Google

W ostatnich godzinach odebrałem wiele telefonów, przeczytałem wiele informacji od ludzi, którzy piszą do mnie o tak zwanej 'burzy medialnej', jaka zapanowała w przestrzeni - powiedział Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych generał broni Tomasz Piotrowski w nagraniu zamieszczonym na stronie Wojska Polskiego.

Oświadczenie dowódcy operacyjnego SZ RP
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Oświadczenie generała opublikowano po tym, jak szef MON Mariusz Błaszczak stwierdził, że gen. Piotrowski nie poinformował go o rosyjskiej rakiecie, która w grudniu wleciała w polską przestrzeń powietrzną.

Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych generał broni Tomasz Piotrowski w nagraniu opublikowanym w piątek zaapelował o rozsądek. - Abyśmy w nadchodzących dniach bardzo ważyli emocje, abyśmy byli rozsądni w tym co robimy, abyśmy bardzo ambitnemu i agresywnemu przeciwnikowi nie dawali pożywki, nie dawali się dzielić na grupy - mówił gen. Piotrowski.

Redakcja poleca

Dowódca Operacyjny odpowiada na zarzut Błaszczaka

Gen. Piotrowski zaznaczył, że mówi te słowa "w istotnym dla Polski i Sił Zbrojnych momencie określonej sytuacji bezpieczeństwa", w której za wschodnią granicą mamy wojnę w Ukrainie, "która nie wiadomo ile czasu jeszcze będzie trwała i w jaki sposób będzie się toczyć". Dodał, że mamy cały czas zdeterminowanego przeciwnika, który podsyła nam migrantów. - Mamy cały czas dużą aktywność Sił Zbrojnych, wiele ćwiczeń i realizujemy wiele dla poprawy bezpieczeństwa Polski - przypomniał w apelu gen. Piotrowski.

W czwartek podczas oświadczenia medialnego wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak odniósł się do kwestii obiektu, który spadł 16 grudnia ub. roku w Zamościu pod Bydgoszczą, został znaleziony w kwietniu oraz do kontroli w tej sprawie w Dowództwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych. Minister powiedział, że procedury i mechanizmy reagowania ws. tego obiektu zadziałały prawidłowo do poziomu Dowódcy Operacyjnego, który nie poinformował go, ani odpowiednich służb o obiekcie, który pojawił się w polskiej przestrzeni powietrznej.

- Zgodnie z ustaleniami kontroli Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych zaniechał swoich instrukcyjnych obowiązków, nie informując mnie o obiekcie, który pojawił się w polskiej przestrzeni powietrznej - mówił w czwartek minister obrony. Mariusz Błaszczak dodał, że wojskowi nie powiadomili o incydencie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Słowa Błaszczaka stoją w sprzeczności z wcześniejszą wypowiedzią szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generała Rajmunda Andrzejczaka, który zapewniał, że "poinformował swoich przełożonych" o incydencie "wtedy, kiedy miało to miejsce".

 - Tu jest pewna forma niemówienia całej prawdy - ocenił w rozmowie z TVN24 Jarosław Wolski, cywilny analityk OSINT (białego wywiadu – red.) zajmujący się wojskiem i obronnością. - Doskonale wiemy, co stwierdził w Brukseli pan gen. Andrzejczak. Jego zwierzchnicy zostali poinformowani: prezydent, premier i minister obrony narodowej. Nie mamy żadnych podstaw, by mu nie wierzyć. Tu jest jednak drobny szczegół, że dowódca operacyjny, który postąpił zgodnie z łańcuchem dowodzenia miał jeszcze do wypełnienia instrukcję niejawną dotyczącą procedury renegate, czyli wtargnięcia niezidentyfikowanego statku powietrznego na terytorium Polski. Być może nie wszystkie elementy tej procedury zostały punkt po punkcie zrealizowane, mimo że zwierzchnicy zostali poinformowani. Na podstawie tego kruczka prawnego próbuje się obarczyć pana generała Piotrowskiego winą - ocenił Wolski.  

Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szrot w programie Gość Radia ZET zapytany, czy Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Tomasz Piotrowski powinien być zdymisjonowany, odpowiedział, że „sprawa jest zbyt istotna, by snuć dywagacje i spekulacje”. Dodał, że oczywiście zwierzchnik sił zbrojnych Andrzej Duda będzie analizował tę sprawę „spokojnie i bez emocji”. Zdaniem Szrota, zarówno premier Błaszczak, jak i generałowie Piotrowski i Andrzejczak są „osobami odpowiedzialnymi”. Dopytywany przez prowadzącego, czy Andrzej Duda ma zaufanie do generałów, Paweł Szrot odparł, że prezydent „ściśle współpracował, szczególnie od wybuchu wojny na Ukrainie zarówno z premierem Błaszczakiem, jak i generałami”. Zastrzeżenia? - Nie mam podstaw, by tak mówić – dodał.

Mamy kryzys w relacjach władzy cywilnych i armii? - Na takie pytanie należy odpowiadać z perspektywy czasu - mówił minister w Kancelarii Prezydenta.

RadioZET.pl/TVN24/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET