„Musimy dostrzec to, co wokół nas”. Ekspert MKiŚ o kampanii „Bioróżnorodnie połączeni”
„Bioróżnorodnie połączeni” to kampania o bioróżnorodności, kierowana do dzieci w wieku 4-9 lat. Jest to inicjatywa, która o zmianach klimatu i ochronie przyrody mówi językiem bajki, komiksu i tańca. O szczegółach przedsięwzięcia opowiedział nam ekspert Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
- Kampania „Bioróżnorodnie połączeni” stawia na język bajki i tańca.
- Edukacja ekologiczna przenosi się do parków, szkół i domów.
- Wkrótce w Krakowie kolejne duże wydarzenie plenerowe.
Choć słowo „bioróżnorodność” słyszymy coraz częściej, to jednak wiele Polek i Polaków nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, co ono oznacza. Tymczasem to ważna sprawa dla każdego z nas i dotyczy licznych aspektów naszego życia. Ministerstwo Klimatu i Środowiska postanowiło przypomnieć o tym w kampanii „Bioróżnorodnie połączeni”, której celem jest pokazanie, że troska o przyrodę zaczyna się od najprostszych rzeczy.
Wyjątkowa kampania MKIŚ: „Bioróżnorodnie połączeni”
„Bioróżnorodnie połączeni” to kampania o bioróżnorodności, kierowana do dzieci w wieku 4-9 lat. Jest to inicjatywa, która o zmianach klimatu i ochronie przyrody mówi językiem bajki, komiksu i tańca. Kampania powstała z myślą o dzieciach, ale zaprasza również ich rodziców, nauczycieli i opiekunów do wspólnego odkrywania, jak działa świat przyrody i jak bardzo wszystko w nim jest połączone.
– Nasza kampania to pomysł na to, by w przestrzeni publicznej pojawiło się słowo bioróżnorodność. Byśmy my wszyscy: i starsi, i młodsi, zaczęli zwracać uwagę na bioróżnorodność także dlatego, że stoimy przed dwoma dużymi kryzysami: klimatycznym i kryzysem bioróżnorodności. Mamy bardzo poważny spadek bioróżnorodności, co stanowi ryzyko nie tylko dla przyrody, ale także dla nas. Dlatego chcieliśmy w taki prosty sposób doprowadzić do tego już od dziecka – mówi nam Paweł Marciniak, ekspert z Departamentu edukacji i komunikacji w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.
Kampania obejmuje szereg elementów, które mają zaciekawiać najmłodszych i dawać im pole do odkrywania tego, czym jest bioróżnorodność i dlaczego jest tak ważna. W ramach przedsięwzięcia powstały m.in. dwie publikacje, które łączą rozrywkę z edukacją. Jedną z nich jest komiks pt. „Dziko utalentowani”, autorstwa Tomasza Samojlika. Autor w humorystyczny sposób opowiada o roli czterech mało znanych, ale niezwykle ważnych gatunków – trzmiela, ropuchy, chomika europejskiego i sikorki bogatki – w funkcjonowaniu ekosystemów.
Dlaczego to właśnie te gatunki zostały wybrane na bohaterów kampanii? – Celem kampanii jest po prostu zwrócenie uwagi na to, co się dzieje wokół nas – czyli właśnie bioróżnorodność. Dlatego jej bohaterami są takie „zwykłe” zwierzęta jak wróbel, bogatka, jeż, dżdżownica czy trzmiel, a więc te, które na co dzień można spotkać chociażby w lesie, na łące, w parku. Poznanie tych zwierząt to pierwszy krok do tego, by poznać i zrozumieć bioróżnorodność – mówi w rozmowie z portalem Radia ZET Paweł Marciniak.
W kampanii powstała też m.in. bajka „Ogród Roku” Adama Studzińskiego, dostępna również jako audiobook. To ciepła, rodzinna opowieść o chłopcu i jego dziadkach, którzy próbują stworzyć ogród idealny – i odkrywają, że prawdziwe piękno ogrodu to jego bioróżnorodność.
Dzieci uczą się przez zabawę
Kampania sięga po formy dobrze znane najmłodszym. Poza komiksem i bajkami powstało osiem teledysków ze zwierzęcymi bohaterami, m.in. jeżem, dżdżownicą czy wróblem. Dzięki tutorialom i prostej choreografii najmłodsi mogą łatwo nauczyć tańca, który będzie kojarzył się z konkretnym zwierzęciem. Teledyski to świetna okazja, by dzieci zaangażowały się w temat bioróżnorodności.
– Stosujemy bardzo różne środki przekazu: mamy bajki, komiksy, taniec, mamy teledyski i tutoriale do nauki tańca i oczywiście piosenki, które można śpiewać. To jest taka forma kontaktu, której używamy na co dzień. Całość skonstruowana jest tak, by tematy bioróżnorodności były obecne z dziećmi nie tylko na lekcjach w edukacji formalnej, ale także w zajęciach pozalekcyjnych. Właśnie dlatego stworzyliśmy tutoriale do nauki tańca, by można było śpiewać piosenki o bioróżnorodności na przykład na zajęciach z tańca po WF-ie, czy choćby teraz, na wakacjach, podczas kolonii – wyjaśnia Paweł Marciniak.
Edukacja ekologiczna w domu, szkole i parku
Ale w kampanii postawiono nie tylko na treści cyfrowe. Edukacja ekologiczna została tu przeniesiona do realnych przestrzeni: miejskich parków, szkół i domów. W całej Polsce latem odbywają się warsztaty dla dzieci i ich opiekunów: „Tropami jeża” – wspólne spacery i tworzenie schronień dla tych nocnych ssaków, „Owad w dom” – budowanie domków dla zapylaczy i rozmowy o ich roli w ekosystemie. W Krakowie, Gdańsku i Chorzowie zaplanowano duże wydarzenia edukacyjne, podczas których dzieci odwiedzą specjalne strefy poświęcone różnym gatunkom.
Kolejne z wydarzeń odbędzie się już w niedzielę 24 sierpnia w Ogrodzie Doświadczeń im. St. Lema w Krakowie. Będzie to całodniowy piknik dla dzieci pod hasłem „Bioróżnorodnie połączeni”. Więcej informacji o wydarzeniu m.in. na stronie wydarzenia na Facebooku.
Czym jest bioróżnorodność?
Rocznie wymiera nawet 50 tys. gatunków roślin i zwierząt, a tylko w ciągu pięciu dekad o blisko trzy czwarte zmniejszyła się średnia liczebność monitorowanych populacji dzikich gatunków zwierząt. Za te dramatyczne dane odpowiada działalność człowieka. Eksperci biją na alarm: stoimy przed kryzysem bioróżnorodności, dlatego konieczna jest edukacja o tym, czym tak naprawdę bioróżnorodność jest i dlaczego jest tak ważna. Paweł Marciniak, ekspert z Departamentu edukacji i komunikacji w Ministerstwie Klimatu i Środowiska mówi o tym wprost.
– Niska bioróżnorodność to równo ścięty trawnik z jednym gatunkiem trawy. A wysoka bioróżnorodność to łąka kwietna, która zawiera bardzo różne gatunki roślin w różnym stadium rozwoju, różnej wysokości. Jedne kwitnące, inne z pięknymi liśćmi, może jakieś siewki drzew. To miejsce, które jest bardzo bioróżnorodne. Powinniśmy dążyć do tego, by przestrzeń wokół nas była bioróżnorodna. Dlatego w parkach potrzebujemy i starszych i młodszych drzew, potrzebujemy zwykłych trawników, ale i łąk kwietnych, krzewów – różnych elementów, które wzbogacają przestrzeń wokół nas – mówi Paweł Marciniak.
Bioróżnorodność jest nam po prostu potrzebna. Choć często kojarzy się ona przede wszystkim z terenami wiejskimi, to jednak szczególnie ważną rolę w jej ochronie odgrywają miasta: parki, ogródki działkowe, stare cmentarze, pozostałości lasów, doliny rzeczne, ale także mniejsze skwery, zieleń przyuliczna i osiedlowa, ogrody wertykalne mogą być nie tylko ostoją bioróżnorodności. To właśnie te małe królestwa roślin i zwierząt odgrywają nieocenioną rolę w adaptacji do zmiany klimatu: „przeciwdziałają suszy i zatrzymują wodę, zwiększają wilgotność, poprawiają mikroklimat i ograniczają zjawisko miejskiej wyspy ciepła, poprawiają jakość powietrza, usuwają zanieczyszczenia i dwutlenek węgla, a dodatkowo zmniejszają hałas i działają pozytywnie na układ nerwowy oraz zdrowie mieszkańców” – czytamy w materiałach edukacyjnych MKiŚ.
Źródło: Radio ZET/ MKiŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET