"O rany, Agnieszka zemdlała". Niepokój podczas programu na żywo w Telewizji Republika
Podczas porannego programu informacyjnego w Telewizji Republika odbyło się łączenie z Agnieszką Siewiereniuk-Maciorowską. Głos kobiety się załamywał, aż w końcu reporterka upadła.
Telewizja Republika. Reporterka zasłabła na wizji
We wtorek rano w Telewizji Republika był nadawany program "Michał Rachoń. Jedziemy". Przed godz. 9 prowadzący połączył się z Agnieszką Siewiereniuk-Maciorowską. Prezenterka opowiadała o incydencie, do którego doszło w zachodniej Polsce. W Osinowie Dolnym niemiecka policja pozostawiła pięcioosobową rodzinę Afgańczyków, której odmówiono wjazdu do Niemiec.
W pewnym momencie reporterka zaczęła coraz niewyraźniej mówić, aż w końcu Siewiereniuk-Maciorowska straciła równowagę i upadła. Natychmiast zareagował operator kamery, a połączenie zostało przerwane.
- O rany, Agnieszka zemdlała - przestraszył się Michał Rachoń, który dodał, że ekipa będąca na miejscu zajmie się pracownicą telewizji i udzieli jej niezbędnej pomocy.
Siewiereniuk-Maciorowska wkrótce wróciła na antenę i poinformowała o przyczynach zasłabnięcia. - Będę musiała niestety trochę pójść w cień. Mówiłam wielokrotnie, że nie mogę być za długo na słońcu. I to są takie efekty - oceniła. - Obyśmy już nigdy takich scen na naszej antenie nie oglądali - odetchnął z ulgą Rachoń i zakończył program.
Po zakończeniu programu Siewiereniuk-Maciorowska uspokoiła widzów wpisem w mediach społecznościowych. "Nie ma co się martwić. Żyję i będę nadal podnosić ciśnienie złym ludziom. Wszystko już w porządku. Teraz zdrzemnę się chwilę i później znów działam" - napisała na Twitterze/X.
Źródło: Radio ZET/Telewizja Republika
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET