`

Na antenie TV Republika nagle pojawił się Stalin. Rachoń natychmiast zamilkł

2 min. czytania
10.04.2024 10:40
Obserwuj nas na Google

Prowadzący program "Jedziemy" na antenie Telewizji Republika Michał Rachoń omawiał we wtorek 9 kwietnia wyniki wyborów samorządowych. W pewnym momencie prowadzący zamilkł. W tle pojawiła się bowiem - niezamierzenie - grafika przedstawiająca Józefa Stalina.

Rachoń zaniemówił
fot. YouTube/Telewizja Republika

Po tym, jak koalicja 15 października przejęła władzę z rąk Prawa i Sprawiedliwości mogliśmy obserwować - dość burzliwe - zmiany w TVP. Z uwagi na zmianę narracji, wielu pracowników Telewizji Polskiej przeniosło się do Telewizji Republika. 

Telewizja Republika. Rachoń komentował wybory, nagle zamilkł

W tym gronie jest m.in. Michał Rachoń, który na antenie Telewizji Republika prowadzi swój - znany jeszcze z TVP - program "Jedziemy". Ten nie jest jednak wolny od wpadek. Jedną z nich mogliśmy obserwować we wtorkowym wydaniu programu. 

Michał Rachoń 9 kwietnia komentował wyniki wyborów samorządowych. Prowadzący postanowił zakpić z Platformy Obywatelskiej i skomentować grafikę, którą partia umieściła w mediach społecznościowych. - Jestem przekonany, że to był żart tego ugrupowania - mówił Rachoń. 

Stalin na antenie TV Republika. "Halo, budzimy się"

Na ekranie pojawiła się wówczas grafika z Donaldem Tuskiem i Rafałem Trzaskowskim. - Jak widzimy na tej grafice, nieistniejący komitet wyborczy "koalicja demokratyczna", składający się z dwóch polityków o nazwie Platforma Obywatelska - mówił Michał Rachoń. 

Redakcja poleca

Chwilę później prowadzący zamilkł, a na jego twarzy pojawiło się zażenowanie. Na ekranie wyświetliła się bowiem czarno-biała fotografia przedstawiająca Józefa Stalina. Rachoń przez dłuższą chwilą milczał. - No tak, śmiało, śmiało chłopaki. Żyjemy, budzimy się, halo, halo, tam w reżyserce, wstajemy, wstajemy - krzyczał, klaszcząc i machając rękami.

Oglądaj

Chwilę później Rachoń kontynuował swoją wcześniejszą wypowiedź. - Uzyskać miał w wyborach wynik 53 proc. - powiedział. Na owe 53 proc. składać się miały wyniki PO, PSL, Polski 2050 oraz Lewicy. - Ten wyimaginowany sukces osiągnięty w alternatywnej rzeczywistości wzbudził umiarkowaną radość w sztabie PO - mówił.

Źródło: Radio ZET/Telewizja Republika

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET