Turystka znalazła sposób, jak oszczędzić nad Bałtykiem. "Taniej niż na all inclusive"
Jeszcze do niedawna Morze Bałtyckie dla wielu Polaków było pierwszym wyborem na letni wypoczynek. W ostatnich latach wysokie ceny spowodowały, że turyści zaczęli szukać tańszych alternatyw, również za granicą. Jedna z Polek uważa jednak, że Bałtyk wciąż jest tani. Wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad.
Morze Bałtyckie lepsze od zagranicznych wczasów
Morze Bałtyckie już dawno przestało być tanią opcją na letni urlop. Świadczy o tym m.in. najnowsza analiza portalu Nocowanie.pl, która wykazała, że koszt 4-dniowego pobytu nad Bałtykiem to nawet 5000 złotych na parę. Coraz więcej turystów uważa, że bardziej opłaca się zarezerwować wczasy all inclusive w jednym z popularnych wakacyjnych kierunków, takich jak Turcja czy Egipt. Z tą opinią nie zgadza się czytelniczka portalu MamaDu.pl, która wybrała się z rodziną na urlop na Półwysep Helski. Kobieta przyznaje, że wczasy m.in. w Tunezji są tanie, ale brakuje w nich klimatu znanego z miejscowości leżących nad Bałtykiem. "Wszyscy narzekają na wakacje nad polskim morzem. Wielu Polaków odpuściło sobie urlop nad Bałtykiem, tłumacząc się tym, że jest drogo, ludzie są niemili, a pogoda często pozostawia wiele do życzenia. Po całym internecie krążą memy, że kogoś nie stać na wakacje w Jastarni, więc pojedzie na all inclusive w Egipcie. Trzeba przyznać, że pewnie jest w tym trochę racji. Byłam z mężem i dwójką dzieci rok temu na wyjeździe all inclusive w Turcji i faktycznie: jak na wakacje 4-osobowej rodziny z wyżywieniem, fajnym hotelem z atrakcjami i basenami, zapłaciliśmy raczej stosunkowo mało. Do tego było blisko morze i cały czas słoneczna pogoda. Co z tego, skoro w Turcji czy innym Egipcie nie ma zupełnie takiego klimatu, jaki jest nad Morzem Bałtyckim?" - pyta się w liście czytelniczka portalu MamaDu.pl.
Autorka listu postanowiła "odczarować" oblicze Morza Bałtyckiego wśród polskich turystów. Kobieta w samych superlatywach wypowiada się na temat swoich rodzinnych wczasów na Półwyspie Helskim. "Jurata jest piękną, spokojną miejscowością, w której spotkaliśmy naprawdę wielu sympatycznych turystów. Nikt mi nie powie, że nad Bałtykiem nie ma najpiękniejszych i najbardziej klimatycznych plaż: jest cudowny piasek, a w powietrzu unosi się specyficzny zapach morza i rozgrzanych sosen. Nigdzie nie czuję się tak wyluzowana jak tam, co wynika zapewne z faktu, że całe dzieciństwo jeździłam z rodzicami na wakacje nad polskie morze (...) Teraz postanowiłam pokazać moim dzieciom takie beztroskie wakacje: chciałam, żeby miały taki wyjazd jak ja, gdy byłam dzieckiem. Mam nadzieję, że ten szum fal i skrzypienie bujających się na wietrze drzew oraz sypki jasny piasek również będą kojarzyli z wakacjami w dzieciństwie" - czytamy w liście.
Tanie jedzenie nad Bałtykiem?
Wielu turystów zaznacza, że jednym z najdroższych aspektów wypoczynku nad polskim morzem są ceny jedzenia w restauracjach. Redakcja portalu RadioZET.pl sprawdziła, że za popularny zestaw ryby z frytkami i surówką w jednym z nadmorskich kurortów trzeba zapłacić ponad 80 złotych. Czytelniczka portalu MamaDu.pl uważa jednak, że najważniejszy jest wybór tanich i jednocześnie smacznych knajp, które wciąż można znaleźć nad Bałtykiem. - Udało nam się odkryć też kilka knajpek, które były tanie i z pysznym jedzeniem. Nie wydaliśmy więc na tych wakacjach fortuny. Kiedy wszystko podliczyłam, pomyślałam, że to nawet chyba nieco taniej niż all inclusive w Turcji czy Egipcie. Do tego była to moja sentymentalna podróż do dzieciństwa i pokazałam dzieciom, jaka Polska jest piękna. To chyba najważniejsza refleksja, którą mam po tych wakacjach - podsumowuje kobieta.
Źródło: Radio ZET/ MamaDu.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET