Niebezpieczna odwilż w Polsce. "Zgłoszenie wpływa średnio co 2-3 minuty"
Topniejący śnieg zamienił niektóre polskie wsie i drogi w lokalne „jeziora”. Strażacy w całym kraju walczą z napływającą wodą, a mieszkańcy muszą na bieżąco pilnować swoich posesji i dojazdów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie regiony Polski są najbardziej zagrożone podtopieniami.
- Jak strażacy radzą sobie z wypompowywaniem wody i zabezpieczaniem posesji.
- Jakie prognozy meteorologiczne mogą wpłynąć na dalszy rozwój sytuacji.
Odwilż bez litości. Setki interwencji strażaków w całej Polsce
„402 interwencje w województwie zachodniopomorskim minionej doby!” – poinformowali strażacy z regionu zachodniopomorskiego w mediach społecznościowych. Większość wyjazdów miała związek „z intensywnymi opadami deszczu oraz roztopami”, a działania polegały głównie na „wypompowywaniu wody z zalanych piwnic, posesji i ulic”.
Najtrudniejsza sytuacja panowała w powiecie wałeckim. W samym Wałczu strażacy interweniowali 49 razy. Oprócz usuwania wody zabezpieczali budynki zagrożone dalszym napływem wód roztopowych.
„Obecna sytuacja jest wynikiem utrzymującej się odwilży oraz nasycenia terenu wodą, co powoduje miejscowe podtopienia i utrudnienia komunikacyjne” – podkreślają strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Wałczu. „Apelujemy do mieszkańców o bieżące monitorowanie sytuacji na swoich posesjach, udrażnianie odpływów oraz zachowanie szczególnej ostrożności podczas poruszania się po drogach lokalnych” – dodano.
Zalane drogi i posesje
W niedzielę w miejscowości Zagórze w gminie Wolin doszło do częściowego zalania posesji i drogi dojazdowej. Strażacy zabezpieczali dom workami z piaskiem. Podobne działania prowadzono w Dygowie w powiecie kołobrzeskim, gdzie woda opadowa zalała posesje przy ul. Malinowej.
Nieprzejezdna była także droga między Łubowem a Liszkowem w gminie Borne Sulinowo. – Trwają działania wypompowania wody, droga nieprzejezdna i zablokowana na czas uporania się z zalewaniem – informowali druhowie z OSP Łubowo. W Sulechowie w powiecie sławieńskim woda wdarła się na teren posesji, zagrażając wiejskiej świetlicy. W Pomieniu (powiat choszczeński) strażacy wypompowywali wodę z zalanej drogi.
Problemy także w innych regionach
Podobna sytuacja występuje w województwie kujawsko-pomorskim. Od soboty do poniedziałkowego poranka strażacy interweniowali tam 408 razy. – Zgłoszenie wpływa średnio co 2-3 minuty. Strażacy wyjeżdżają głównie do lokalnych podtopień i zalań. Odpompowują wodę, która spływa z pól. Aktualnie działania toczą się choćby na drodze krajowej nr 25 czy 91 – mówił „Gazecie Pomorskiej” st. kpt. Przemysław Baniecki.
W Rakutowie (pow. włocławski) częściowo nieprzejezdna była droga wojewódzka nr 265. Policja kierowała ruchem, a strażacy zabezpieczali najniżej położone posesje. W gminie Sicienko uruchomiono Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego. Na Mazowszu pod wodą znalazły się lokalne drogi, m.in. w Zygmuntowie w powiecie wyszkowskim. Woda zalewała także piwnice i budynki gospodarcze.
Synoptycy prognozują dalsze opady deszczu, a miejscami także deszczu ze śniegiem. Na zachodzie i południowym zachodzie możliwe są burze z krupą śnieżną. Na południu suma opadów może sięgnąć 10 litrów wody na metr kwadratowy.
W związku z odwilżą obowiązują ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia. W części Śląska synoptycy prognozują „wzrost temperatury powietrza powodujący odwilż i topnienie pokrywy śnieżnej”.
Służby w gotowości
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański zapewnił podczas briefingu, że sytuacja – choć trudna – jest monitorowana. Obecnie „w pełnej gotowości” pozostaje około dziewięciu tysięcy funkcjonariuszy policji i straży pożarnej.
Służby apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności, zabezpieczenie mienia i nieprzejeżdżanie przez zalane odcinki dróg. W sytuacjach wymagających pilnej pomocy należy dzwonić pod numer 112. Odwilż potrwa jeszcze kilka dni. To oznacza, że liczba interwencji może nadal rosnąć, a kolejne miejscowości mogą zmagać się z lokalnymi podtopieniami.
Źródło: Radio ZET/OSP Wolin/Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Wałczu/24kurier.pl/Gazeta Pomorska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET