Atak dronów nad Polską. Ujawniono cel operacji Rosji i Białorusi
Nocą we wrześniu ubiegłego roku rosyjskie drony wtargnęły do polskiej przestrzeni powietrznej, ujawniając skalę zagrożenia ze strony Rosji i Białorusi. Ukraińskie śledztwo pokazuje, że był to przemyślany ruch o strategicznym znaczeniu, wymierzony w bezpieczeństwo Polski i Ukrainy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności wtargnięcia rosyjskich dronów do Polski i ich skutki.
- Jakie działania podjęła Ukraina w odpowiedzi na współpracę Białorusi z Rosją.
- Jakie rozwiązania planuje MON w celu ochrony kraju przed atakami bezzałogowców.
Rosyjsko-białoruska prowokacja. Drony wtargnęły do Polski
Śledztwo prowadzone przez ukraińskich dziennikarzy wskazuje, że wtargnięcie rosyjskich dronów na terytorium Polski w nocy z 9 na 10 września 2025 r. było działaniem celowym ze strony Rosji i Białorusi – wynika z analizy opublikowanej przez ukraiński portal InformNapalm.
"Wtargnięcie dronów do Polski (...) było elementem testowania nowej taktyki i możliwości białoruskiej infrastruktury, aby zaplanować operacje uderzeń na szlaki logistyczne na terytorium Ukrainy, ale także Polski - tak, aby odciąć Ukrainę od dostaw zachodniego uzbrojenia” – czytamy w opracowaniu serwisu. Portal przypomniał przy tym, że już we wrześniu 2025 r. informacje w tej sprawie zostały przekazane krajom NATO.
Śledztwo prowadzone na Ukrainie dotyczyło współpracy Białorusi z Rosją w kontekście ataków rosyjskich dronów na Ukrainę, w tym wykorzystania cywilnej infrastruktury telekomunikacyjnej, przede wszystkim masztów telefonii komórkowej. Pozwalają one na sterowanie dronami oraz precyzyjne uderzenia na cele w pobliżu północnej i zachodniej granicy Ukrainy.
Nocny atak dronów
W nocy z 9 na 10 września 2025 r., w trakcie rosyjskiego ataku na Ukrainę, do przestrzeni powietrznej Polski wtargnęło około 20 rosyjskich dronów. Część z nich została zestrzelona przez polskie i sojusznicze myśliwce. Wojskowi i przedstawiciele MON zwracali uwagę, że zestrzeliwanie tanich dronów przy użyciu rakiet kosztujących miliony dolarów, zaprojektowanych m.in. do zwalczania wrogich samolotów, jest nieekonomiczne i mało efektywne. Pod koniec stycznia Ministerstwo Obrony Narodowej przedstawiło założenia oraz elementy systemu SAN, który ma chronić kraj przed atakami bezzałogowców.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET