Nowy zakaz w szkołach. Przemysław Czarnek grzmi

3 min. czytania
08.05.2023 16:22
Obserwuj nas na Google

Zakaz ma dotyczyć seksualizacji. Promocji seksu, w tym niemoralnego, demoralizacji i deprawacji na punkcie seksualnym – powiedział w poniedziałek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. – Edukacja seksualna była, jest i będzie w polskich szkołach, bo jest bardzo potrzebna – dodał. Szef MEiN będzie we wtorek 9 maja gościem Bogdana Rymanowskiego w Radiu ZET.

Przemysław Czarnek
fot. Oleg Marusic/REPORTER

Przemysław Czarnek w poniedziałek w TV Republika był pytany o obywatelski projekt ustawy, który – według jej autorów – ma m.in. zapobiegać "seksualizacji najmłodszych". – Jesteśmy przekonani, tak jak rodzice, którzy tę ustawę stworzyli, że zakaz seksualizacji, a nie edukacji seksualnej – to dwie zupełnie różne rzeczy – stwierdził szef MEiN.

Zakaz promocji seksu w szkołach

– Edukacja seksualna to jest edukacja na temat ciała człowieka, na temat organizmu człowieka, na temat narządów, również narządów rozrodczych człowieka. Ona jest w programie nauczania w polskich szkołach, w ramach wychowania do życia w rodzinie, którego nauczamy od IV klasy, czy w ramach lekcji biologii. Ona jest podawana tak jak nam była podawana [...] od wielu, wielu lat w sposób absolutnie niedemoralizujący, w sposób odpowiedni dla odpowiedniego wieku. To jest edukacja seksualna, która w polskich szkołach była, jest i będzie, bo jest bardzo potrzebna – mówił Czarnek. Dodał, że "nie ma nic o edukacji seksualnej w samym projekcie ustawy".

Redakcja poleca

– W projekcie jest zakaz seksualizacji, zakaz promowania wszystkiego, co z seksualizacją jest związane. Czym jest seksualizacja? Seksualizacja to, najogólniej rzecz ujmując, demoralizacja i deprawacja na punkcie seksualnym. To jest podawanie informacji, które są promocją seksu, również tego, nazwijmy go niemoralnego całkowicie, i to jeszcze w najmłodszych latach rozwoju dzieci, w przedszkolach czy w pierwszych latach szkół podstawowych. To jest seksualizacja, czyli demoralizacja na punkcie seksu, życia seksualnego człowieka – powiedział minister edukacji i nauki.

– Życia seksualnego, które jest przepiękną sferą życia człowieka, tylko sferą intymną, tak niezwykle ważną, że musi być odpowiednio podawana w ramach edukacji seksualnej, a nie demoralizacji seksualnej, jaką próbują w polskich szkołach na wzór zachodni, Europy Zachodniej czy świata zachodniego prowadzić niektóre fundacje finansowane z budżetu miasta Warszawy, Poznania czy Gdańska, Zdrovve Love, czy inne fundacje, które próbują wchodzić w centrach wielkich miast – dodał.

Przemysław Czarnek: to są rzeczy obrzydliwe

Czarnek dopytywany był, co to są zachowania niemoralne, co powinno być zakazane. – Wszystko, co nie mieści się w programach nauczania w polskich szkołach, dotyczących edukacji seksualnej i wszystko, co jest sprzeczne z zasadami moralnymi, które przecież wszyscy wyznajemy – wyliczał.

Jako przykład podał m.in. przekazywaną przez niemieckie media informację z tamtejszej szkoły podstawowej, gdzie dwóch mężczyzn całowało się na oczach dzieci. – To jest właśnie seksualizacja – stwierdził Czarnek. – To są rzeczy obrzydliwe, których w ogólne nie powinno być w przestrzeni publicznej, a już na pewno nie powinno być w polskich szkołach – dodał.

"Chrońmy dzieci, wspierajmy rodziców"

W ubiegłym tygodniu w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej prezes Jarosław Kaczyński wraz z marszałek Sejmu Elżbietą Witek wygłosili oświadczenia dotyczące obywatelskiej inicjatywy legislacyjnej. – Chodzi o to, by dzieci – w tym wypadku wyraźnie chodzi o dzieci – nie były poddawane praktykom, które z całą pewnością są dla nich szkodliwe i które mogą prowadzić do daleko idących zmian psychicznych, do różnego rodzaju trudności w tym czasie, kiedy będą już starsze, a nawet już w okresie dorosłości – mówił szef PiS. Zaznaczył, że jest to "inicjatywa oddolna, nie ze strony polityków, tylko ze strony rodziców".

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET