Odkryto nowy klejnot turystyczny w Kłodzku? "Ma olbrzymi potencjał"
Od jakiegoś czasu specjalistyczna firma skanuje chodniki kontrminowe Twierdzy Kłodzko. Dane pozwolą na stworzenie bardzo dokładnej inwentaryzacji, ale nie tylko. Pewna część systemu, jak twierdzą przedstawiciele obiektu, "ma olbrzymi potencjał dla obsługi ruchu turystycznego".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie prace badawcze trwają w korytarzach Twierdzy Kłodzko.
- Dlaczego dokumentacja korytarzy jest ważna dla Twierdzy Kłodzko.
- Co utrudnia dostęp do podziemi.
Twierdza Kłodzko zyska nową atrakcję? Chodzi o tajemnicze korytarze
Dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy trwają badania i dokumentacja kłodzkich podziemi. Specjalistyczna firma już od pewnego czasu skanuje chodniki kontrminowe Twierdzy Kłodzko. Dane pozwolą na stworzenie inwentaryzacji stanu zachowania tych unikatowych tuneli, wskażą miejsca, w których należy przeprowadzić prace konserwatorskie. "Pozyskane materiały pozwolą również na stworzenie modelu, projektów, a nawet wirtualnego spaceru" - przekazano na profilu Twierdzo Kłodzko. Dokumentacja ułatwi dalsze działania; zarówno pod kątem dbania o tajemnicze korytarze, jak i rozwoju ruchu turystycznego.
Stworzona dokumentacja da także możliwość na złożenie wniosku celem rozpoczęcia procedury uznania Twierdzy Kłodzko oraz staromiejskiej części Kłodzka za Pomnik Historii. Terminem tym określa się zabytek nieruchomy o szczególnym znaczeniu dla kultury. Po drodze pojawiły się pewne przeszkody techniczne, jeśli chodzi o korytarze.
Teren jest bowiem zajmowany przez Stowarzyszenie Akademia Przygody, które musiało wyrazić zgodę na dalszą realizację prac badawczych zgodnie z harmonogramem i udostępnić podziemia. W drugiej połowie listopada sprawa sądowa o wydanie nieruchomości była w toku.
Podziemia staną się nową perłą turystyczną Kłodzka?
Najnowszy komunikat w sprawie dalszych badań podziemi pojawił się na profilu Twierdzy Kłodzko we wtorek. "Firma FLOTA 3D, która realizuje zadanie, nie ma łatwo, bo nie wszędzie ma prosty dostęp. Część chodników jest zawalona materiałami budowlanymi, gruzem. Był też zalany chodnik. Wodę udało się jednak dość szybko odpompować" - poinformowano. W zalanym chodniku znajduje się rezerwuar wody; nie ma odpływu, który odprowadziłby jej nadmiar, wylewa się na korytarz. To najprawdopodobniej błąd po stronie twórców.
W chodnikach można znaleźć także ślady - prawdopodobnie - po poszukiwaczach skarbów, którzy w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku rozkuwali blendy, najpewniej licząc na znalezienie ukrytych komnat i depozytów. Do historycznych tuneli dotarła także przyroda. W kilku miejscach widać przebijające się korzenie drzew.
"Ta część systemu kontrmin Twierdzy Kłodzko ma olbrzymi potencjał dla obsługi ruchu turystycznego. Trzeba poświęcić im trochę pracy, ale mogą stanowić kolejną niebanalną atrakcję, trasę... I, aby uprzedzić pytania, dlaczego nic z tym nie robimy, odpowiadamy – te chodniki nie są w naszych rękach" - przekazali przedstawiciele Twierdzy Kłodzko.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET