Wysypkę mylą ze wstydliwą chorobą. W Polsce przybywa zakażonych rzadkim wirusem
W Polsce przybywa przypadków małpiej ospy. Zachorowań jest już ponad dwa razy więcej niż przed rokiem. Zmiany na ciele wywołują wstyd i niekiedy bywają mylone z objawami infekcji intymnej. - Do gabinetów trafiają mężczyźni po długim leczeniu opryszczki - mówi Radiu ZET dr n. med. Sławomir Kiciak, lubelski konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wzrosła liczba przypadków małpiej ospy w Polsce i Europie.
- Jakie są objawy małpiej ospy.
- Jak można zakazić się małpią ospą.
- Jak leczy się małpią ospę i czy jest na nią szczepionka.
Wzrasta liczba zachorowań na małpią ospę
W Polsce rośnie liczba przypadków małpiej ospy (mpox). Zarejestrowanych zachorowań jest już ponad dwa razy więcej niż przed rokiem. Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego od początku stycznia do końca września w Polsce odnotowano 52 przypadki mpox. W analogicznym okresie ubiegłego roku było ich 21.
Zakażeń przybywa również w Europie. Od października 2025 r. do września tego roku w państwach UE zgłoszono blisko 2,7 tys. przypadków małpiej ospy. Chorych może być jednak więcej, bo nie wszystkie zakażenia są rozpoznawane i rejestrowane.
Do gabinetów trafiają z wysypką. Wcześniej długo leczą się na opryszczkę
Do gabinetów zgłaszają się głównie mężczyźni, niekiedy po długim i nieskutecznym leczeniu opryszczki. Część z nich ze wstydu zwleka z szukaniem pomocy.
- Czasami jest tak, że pierwsze wykwity pojawiają się w okolicach narządów płciowych. Zanim się pojawią na reszcie ciała, są w okolicach narządów płciowych. I często pacjenci mogą to zbagatelizować. Tą drogą może dojść do zakażenia - mówi w rozmowie z Radiem ZET dr n. med. Sławomir Kiciak, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych dla województwa lubelskiego i kierownik Oddziału Chorób Zakaźnych dla Dorosłych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie.
Początek infekcji może być mylący. Gorączka, rozbicie czy bóle mięśniowe nie wskazują jednoznacznie na mpox. Podejrzenie choroby nasuwają dopiero pojawiające się zmiany skórne i powiększone węzły chłonne.
- Objawy są w pierwszej chwili, przez pierwsze mniej więcej trzy dni, niecharakterystyczne: gorączka, ogólne rozbicie, bóle mięśniowe. Dopiero mniej więcej po trzech dniach zaczynają się pojawiać charakterystyczne zmiany skórne pod postacią plamki, grudki, pęcherzyka, który później zmienia się w strup. To jest podobne do ospy wietrznej, natomiast to są dwa różne wirusy. Charakterystyczną rzeczą odróżniającą jest to, że tutaj mamy do czynienia z dosyć tkliwymi, powiększonymi węzłami chłonnymi - wyjaśnia ekspert.
Nie u wszystkich choroba przebiega jednak według tego schematu. U części osób pierwszym objawem jest wysypka, u innych wcześniej występują gorączka, bóle mięśni lub ból gardła. Dolegliwości zwykle utrzymują się przez dwa-cztery tygodnie, a u osób z osłabioną odpornością mogą trwać dłużej.
Zakazić się można nawet przez kontakt z pościelą
Ekspert wyjaśnia, że małpią ospą można zakazić się podczas stosunku i innych bliskich kontaktów intymnych. Prezerwatywa nie zapewnia pełnej ochrony, ponieważ nie osłania wszystkich miejsc, w których mogą występować zakaźne zmiany skórne. Wirus może przenosić się również poza kontaktami seksualnymi.
- Można się zakazić przez kontakt bezpośredni, szczególnie ze zmianami pęcherzykowymi, z płynem, który jest w tych zmianach. Dotykanie ich może spowodować zakażenie. Może być też poprzez przedmioty, których dotykała ta osoba i które zanieczyściła płynem z pęcherzyków - tłumaczy dr Kiciak.
- Gdy przyschną strupy, mogą znaleźć się na pościeli czy w otoczeniu. Przez te suche strupy również możemy ulec zakażeniu. Możliwe jest też przeniesienie drogą kropelkową, ale przy bliskim kontakcie. To musi być bliski, bezpośredni kontakt osoby z osobą - dodaje.
Przy podejrzeniu lub rozpoznaniu mpox należy unikać bliskich kontaktów fizycznych i seksualnych. Nie u wszystkich zakażenie przebiega łagodnie.
- Jeżeli trafi na osobę z osłabionym układem odpornościowym, to wtedy przebieg może być zdecydowanie cięższy - zaznacza ekspert.
W profilaktyce stosuje się szczepienia, także już po kontakcie z chorym. Szczepionkę najlepiej podać w ciągu czterech dni od narażenia. Można ją rozważyć również do 14 dni, jeśli nie pojawiły się objawy. Dlatego po takim kontakcie warto szybko zwrócić się do lekarza.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET