Opuszczone miejsce jak z horroru. Kiedyś było "perłą architektury PRL"
Niegdyś było to miejsce, do którego przyjeżdżały tłumy wczasowiczów. Od dawna jednak stoi opustoszałe. Ośrodek wypoczynkowy Lucień w Miałkówku dziś przyciąga już nie turystów, a fanów urbexu, chętnych do zwiedzania charakterystycznych budowli kompleksu.
- 13 zdjęć Zobacz galerię
Opuszczony ośrodek wypoczynkowy Lucień
Miałkówek to niewielka miejscowość w województwie mazowieckim, położona nad Jeziorem Lucieńskim. Przyrodniczo są to niezwykłe tereny, wręcz idealne dla osób, które szukają wyciszenia i wypoczynku na łonie natury. Prawdopodobnie był to jeden z powodów, dla których właśnie tutaj zdecydowano się postawić wielki ośrodek wypoczynkowy. Charakterystyczny kompleks składał się z czterech okrągłych budynków. Z ostatniego piętra rozciągał się niesamowity widok na zieloną panoramę okolicy. By przejść pomiędzy wieżami, nie trzeba było wychodzić na zewnątrz - były one ze sobą połączone.
Unikatowy kształt i rozmieszczenie kompleksu sprawiało, że trudno go było pomylić z jakimkolwiek innym. Ośrodek wypoczynkowy Lucień w Miałkówku bywał nawet nazywany "perłą architektury PRL". Kompleks powstał w drugiej połowie lat 70. jako inwestycja Zakładów Przemysłu Lnianego, które działały do 1997 roku. Wtedy ośrodek zmienił właściciela i działał jeszcze przez 10 lat. Utrzymanie tak dużego obiektu było jednak kosztowne i ostatecznie w 2007 roku Lucień przestał przyjmować gości, a zaczął popadać w ruinę.
Dziś to miejsce przyciąga miłośników urbexu
Dziś ośrodek wypoczynkowy nad Jeziorem Lucieńskim jest zaledwie cieniem czasów swojej dawnej świetności. Kompletnie opustoszały, popadający w ruinę kompleks nie przypomina już miejsca, w którym niegdyś tłumnie wypoczywali turyści. Charakterystyczne okrąglaki przypominają bardziej scenerię rodem z horroru. Miejsce to upodobali sobie szczególnie miłośnicy urbexu. W sieci można znaleźć liczne materiały z podróży po opustoszałym kompleksie.
Choć jest to ruina, to wciąż wiele osób potrafi docenić dawną "perłę architektury PRL". Okrąglaki na mapie Google oznaczone są jako atrakcja turystyczna (oficjalnie nie można tam wchodzić) i regularnie zdobywają kolejne opinie. Wiele osób uważa, że w czasach świetności to miejsce musiało robić wielkie wrażenie. "Kiedyś musiało tu być pięknie. [...] Ogromna szkoda, że nikt nie dał drugiego życia temu pięknemu obiektowi"; "Wszędzie walają się połamane meble, szkła z powybijanych szyb, powyrywane futryny i elementy wyrwanych ze ścian armatur łazienkowych. Niesamowite wrażenie robią ściany wyklejone lnianymi tapetami"; "Fantastyczny obiekt, który za czasów świetności był obiektem wręcz luksusowym. Dzisiaj zarośnięty, zdewastowany, niszczejący, a mimo to nadal zachwycający swym wyglądem" - komentowali internauci.
Źródło: Radio ZET / proszewycieczki.wordpress.com / polaczkropki.pl