Plaga pluskiew w Krakowie. Podejrzenia padły na komunikację miejską

2 min. czytania
25.11.2024 14:27
Obserwuj nas na Google

Mieszkańcy Krakowa narzekają na pluskwy. Owady mają gnieździć się zarówno w mieszkaniach, jak i w miejscach publicznych. Radna PO uważa, że winne mogą być pojazdy komunikacji miejskiej – autobusy i tramwaje. Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK stanowczo temu zaprzecza. Zapewnia, że pojazdy są regularnie czyszczone – myte i zamiatane, a także dezynfekowane. 

pluskwy
fot. ANDRZEJ BANAS/Polska Press/East News

Kraków walczy z pluskwami. Radna mówi o pladze

Mieszkańcy Krakowa walczą z pluskwami. Owady mają być szczególnie uciążliwe. „Z licznych sygnałów docierających od mieszkańców wynika, że plaga pluskiew pojawiła się zarówno w przestrzeniach publicznych, jak i w prywatnych mieszkaniach” – wytłumaczyła radna Magdalena Mazurkiewicz (PO), cytowana przez krakowski dział Gazety Wyborczej. Mazurkiewicz dodała, że o problemie z pluskwami dowiedziała się w czasie spotkania z mieszkańcami dzielnicy Bieńczyce. Radna postanowiła działać natychmiast. Wysłała do prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego interpelację. Zaznaczyła w niej, że problem mnożących się pluskiew wpływa nie tylko na komfort życia poszczególnych mieszkańców, ale również na ich poczucie bezpieczeństwa. To bowiem kwestia higieny.

"Zwracam się z uprzejmą prośbą o podjęcie natychmiastowych działań w związku z problemem, który dotyka mieszkańców Nowej Huty i nie tylko i coraz częściej staje się powodem do poważnych obaw o higienę i zdrowie publiczne. Chodzi o niepokojące przypadki pojawienia się pluskiew na terenie tej dzielnicy" – zaznaczyła radna we wspomnianej interpelacji.

Redakcja poleca

Skąd pluskwy wzięły się w Krakowie? Mieszkańcy mają pewne podejrzenia

Skąd w Krakowie wzięło się tyle pluskiew? Magdalena Mazurkiewicz uważa, że winna może być komunikacja miejska. „Wielu mieszkańców, z którymi rozmawiałam, wskazuje, że mogło dojść do przeniesienia insektów właśnie za pośrednictwem brudnych pojazdów” – zaznacza radna. Polityczka uważa, że w związku z zaistniałą sytuacją należałoby wprowadzić dodatkową dezynfekcję pojazdów, ale również zwiększyć regularne kontrole stanu higieny pojazdów MPK, a więc tramwajów oraz autobusów. Mazurkiewicz zaapelowała do Aleksandra Miszalskiego.

Na sugestie radnej postanowił odpowiedzieć Marek Gancarczyk, który pełni funkcję rzecznika prasowego MPK. Gancarczyk uważa, że pojazdy nie są źródłem insektów. Podkreśla, że ich stan jest regularnie i często kontrolowany. Rzecznik prasowy MPK wytłumaczył, że zarówno krakowskie autobusy, jak i tramwaje są codziennie czyszczone, a więc myte i zamiatane. To dotyczy także uchwytów, poręczy i przycisków, często dotykanych przez pasażerów.

Marek Gancarczyk zaznaczył również, że przynajmniej raz w miesiącu wnętrze pojazdów (łącznie z siedzeniami) jest czyszczone parowo i dezynfekowane przy pomocy specjalnych środków chemicznych. W konsekwencji uważa, że przyczyny plagi pluskiew należy szukać gdzie indziej. 

Źródło: Radio ZET/Wprost/Wyborcza Kraków

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET