`

Policjant CBŚP popełnił samobójstwo. Onet: pracował przy sprawie brata szefa KGP

3 min. czytania
22.06.2023 14:36
Obserwuj nas na Google

Nie żyje funkcjonariusz CBŚP. Mężczyzna popełnił samobójstwo. Jak ustalił nieoficjalnie Onet, policjant miał pracować m.in. przy sprawie karuzeli vatowskiej, w którą zamieszany jest brat komendanta głównego policji. Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik przekonuje, że informacje Onetu są nieprawdziwe. KGP pisze, że "zmarły nie miał dostępu do akt tej sprawy oraz nie prowadził żadnych czynności procesowych lub operacyjnych".

jarosław szymczyk
fot. Tomasz Jastrzebowski /REPORTER

Z informacji przedstawionych przez dziennikarzy Onetu wynika, że policja i prokuratura od razu uznały, że mężczyzna popełnił samobójstwo i nie została przeprowadzona sekcja zwłok. Jego ciało skremowano. "Paweł pracował m.in. przy sprawie karuzeli vatowskiej, w którą zamieszany jest brat komendanta głównego policji" - ustalił nieoficjalnie portal.

W listopadzie 2022 roku grupa lubelskich funkcjonariuszy CBŚP dokonała zatrzymania trzech osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudzającej ze Skarbu Państwa miliony złotych na tzw. karuzeli vatowskiej. Zatrzymano Arkadiusza K., Grzegorza K. i 49-letniego Łukasza S. - jak się okazało, brata komendanta głównego policji gen. Jarosława Szymczyka.

Tajemnicza śmierć policjanta CBŚP

Onet pisze, że zmarły policjant pracował przy wspomnianej sprawie. Po kilku miesiącach miał jednak zauważyć, że w "CBŚP jest coś nie tak". Informatorzy portalu twierdzą, że mężczyzna żalił się, że sprawa z bratem komendanta jest "ukręcana". - Opowiadał, że po kilku miesiącach miał już dosyć pracy w CBŚP. Mówił, że tam jest jedno wielkie matactwo. Dlatego chciał wracać do swojej poprzedniej komendy - powiedział Onetowi informator.

Redakcja poleca

- Wspominał, że przy sprawie brata Szymczyka działy się dziwne rzeczy, np. nagle doszło do zamiany sędziów. Musiał podpisywać pewne dokumenty i miał z tego powodu dyskomfort - mówił inny z rozmówców.

W samobójstwo policjanta nie wierzy jego rodzina. - Nigdy nie uwierzę w to, że on to sam sobie zrobił. To był bardzo dobry chłopak. Wszystkim pomagał. Nikt nigdy źle o nim nic nie powiedział. Mam w sobie wielki ból, że nie zdążyłam mu powiedzieć, jak bardzo byłam dumna, że mam takiego syna - powiedziała portalowi matka mężczyzny.

Rodzina nie wierzy, że odebrał sobie życie

Eksperci tłumaczą, że w przypadku śmierci funkcjonariusza CBŚP powinna zostać przeprowadzona sekcja zwłok, a tutaj nie miało to miejsca. - Procedury nie regulują tego szczegółowo, nie ma ścisłego przepisu w kodeksie postępowania karnego, ale ze względów pragmatycznych, kiedy śmiercią samobójczą ginie policjant, zwłaszcza śledczy, to autopsja jest wymagana - mówił Onetowi sędzia Dariusz Mazur, karnista z krakowskiego Sądu Okręgowego.

"Informujemy, że czynności w związku ze śmiercią funkcjonariusza wykonywała Prokuratura Rejonowa w Kraśniku. Jednocześnie informuję, że z naszych informacji wynika, że do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie, natomiast m.in. ze względu na dobro rodziny nie będziemy udzielać żadnych informacji dotyczących spraw prywatnych ani szczegółów postępowania" - zapewnia Komenda Główna Policji.

Onet ustalił ponadto, że "kilka tygodni temu sąd zdecydował, że wszyscy podejrzani o udział w grupie przestępczej pozostaną w areszcie. Jedyną osobą, która cieszy się wolnością, jest nadal Łukasz S. Jednak śledczy chcą od niego 1 mln zł poręczenia majątkowego. Podejrzany przelał na konto prokuratury jedynie część tej kwoty".

Redakcja poleca

Wąsik: Chcieli zaatakować Komendanta Szymczyka

Do artykułu Onetu odniósł się na Twitterze wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. W ostrych słowach stwierdził, że portal napisał nieprawdę. "A tak wyglądają dziennikarskie hieny. Chcieli zaatakować Komendanta Szymczyka, więc  napisali materiał łączący sprawę brata Komendanta z tragiczną śmiercią policjanta CBŚP. W domyśle: to nie jest przypadkowa śmierć, bo pracował przy sprawie. Oczywiście nie pracował. Obrzydliwe" - skomentował minister.

Swój komentarz opublikowała także Komenda Główna Policji. "Z przykrością stwierdzamy, że artykuł łamie wszelkie zasady uczciwego dziennikarstwa i narusza zasady etyki. Zmarły nie miał dostępu do akt tej sprawy oraz nie prowadził żadnych czynności procesowych lub operacyjnych, w CBŚP służył od niedawna" - czytamy.

RadioZET.pl/ Onet/ Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET