Rekrutacja, remonty i stosy dokumentów. Co dzieje się w szkołach w czasie wakacji?
- Zapisujemy nowych uczniów, zamawiamy podręczniki, malujemy szatnie, archiwizujemy dokumenty i tworzymy nowe. Jest może trochę ciszej, ale dzieje się - o tym, jak wygląda praca szkoły w wakacje, w rozmowie z RadioZET.pl opowiada Michał Różański, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 4 w Łodzi.
Aleksandra Pucułek: - Mamy wakacje, więc wielu osobom wydaje się, że w szkołach nic się nie dzieje.
Michał Różański, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 4 w Łodzi: - Nauczyciele mają urlop, nie wakacje. Wakacje mają tylko uczniowie.
To idźmy dalej, jeśli chodzi o te stereotypowe myślenie. Szkoła zamknięta czy nie?
- Nie, szkoła jest otwarta. Tak samo przedszkole cały czas pracuje. W przedszkolu zresztą prowadziliśmy dyżur wakacyjny przez lipiec, więc nauczycielki teraz mają jedyną możliwość wybrania należnego im urlopu za cały rok.
Co działo się w szkole przez lipiec?
- Przede wszystkim trwały i wciąż trwają zapisy do klas pierwszych. Nabór organizowany przez miasto do szkoły był w maju, ale teraz dopisywane są dzieci, które np. przeprowadziły się w obwód naszej szkoły, albo których rodzice zapomnieli o zapisach, bo i takie sytuacje się zdarzają. Cały czas przyjmujemy uczniów z Ukrainy, którzy od września zostaną objęci obowiązkiem szkolnym.
Uczniowie z Ukrainy dołączają do pierwszych klas czy do różnych?
- Do różnych. Za każdym dzieckiem stoi inna historia. Jest takie, które chodziło do innej szkoły, więc zna system, mówi po polsku. Rozmawiałem też z dzieckiem, które mieszka w Polsce dwa lata, uczyło się zdalnie w ukraińskim systemie i praktycznie nie mówi po polsku. Podobnie wygląda sytuacja dwóch innych uczniów, których niedawno zapisywałem. Rozmawiamy więc po rosyjsku, dzięki Bogu że bardzo dobrze znam ten język.
Zawsze na taką rozmowę zapraszam rodziców z dzieckiem, bo chcę zobaczyć, jaki to jest rodzaj ucznia, żeby wiedzieć, do jakiej klasy go wpasować, żeby czuł się dobrze. Podejrzewam, że ten ruch związany z dopisywaniem kolejnych dzieci będzie trwał do początku roku szkolnego i być może jeszcze dłużej.
Co jeszcze działo się w szkole przez ostatni miesiąc?
- Zarchiwizowaliśmy cały rok szkolny 2023/2024. Wszystkie szkolne dokumenty, które wyprodukowaliśmy, jak np. księga zastępstw, sprawozdania nauczycieli z lekcji, trzeba było posegregować, popakować, zanieść do składnicy. Przygotowywaliśmy plany budżetowe do końca roku. Teraz odpowiadamy na pisma i zapytania z sądów, które do nas trafiają w sprawie uczniów np. w trudnych sytuacjach rodzinnych. Mało kto wie, że szkoły również z takimi instytucjami współpracują.
A dziś np. miałem spotkanie z Inspektorem Ochrony Danych Osobowych na temat regulaminu zgłaszania naruszeń prawa i tzw. sygnalistów. Nowe przepisy chroniące osoby zgłaszające nieprawidłowości za chwilę wejdą w życie. Musimy więc wprowadzić zgodne z nimi wewnętrzne regulaminy, bo szkoła to nie tylko miejsce nauki, ale też zakład pracy. Kilka godzin szykowaliśmy dokumentację. Dokumenty, dokumenty i jeszcze raz dokumenty.
A co poza dokumentami?
- Pomalowaliśmy szatnie WF, toalety w szkole. Za nami pranie dywanów w przedszkolu, pranie zabawek, czyszczenie klocków. Właśnie skończyliśmy odnawiać ogród przy przedszkolu i budować wiatę, żeby dzieciaki mogły spędzać tu czas i mieć zajęcia dydaktyczne. Niestety, inny nasz projekt edukacyjny, w ramach którego chcieliśmy organizować zajęcia dodatkowe dla uczniów, z powodu ograniczonej puli pieniędzy nie dostanie finansowania z urzędu marszałkowskiego, chociaż został oceniony pozytywnie. Ale takie rzeczy – szukanie możliwości dofinansowań, wypełnianie wniosków – też się teraz robi.
Przed nami zamawianie podręczników i tego również nie da się szybko zamknąć. W związku z tym, że liczba uczniów cały czas się zmienia, na początku września będziemy domawiać kolejne zestawy, gdy już będziemy wiedzieli, ile mamy dzieci. Cały czas trwa też tzw. ruch kadrowy.
Kadra już skompletowana, czy jeszcze kogoś poszukujecie?
- Zaledwie w tym tygodniu dostałem informację, że kolejny nauczyciel idzie na urlop dla poratowania zdrowia od września. Takie informacje wciąż spadają na mnie jak grom z jasnego nieba. Wciąż nie możemy znaleźć nauczyciela edukacji przedszkolnej, nauczyciela wspomagającego i fizyka. Z brakiem nauczyciela fizyki borykamy się już kolejny rok.
Kto przez ostatni rok uczył tego przedmiotu?
- Rozdzieliliśmy godziny między dwie osoby: nauczyciela emeryta i osobę nieposiadającą jeszcze pełnych kwalifikacji. Zgodził się jednak na to kurator oświaty. Żaden z tych nauczycieli nie zdecydował się na kontynuowanie pracy w kolejnym roku szkolnym, więc znowu szukamy fizyka.
Bez większych problemów udało nam się za to znaleźć nauczyciela muzyki, chemii i WF. Spory odzew mieliśmy na te ogłoszenia. Z nauczycielami muzyki i WF nie było większych problemów. W wypadku chemika pomogły nam zmiany w liceach czy technikach. Szkoły ponadpodstawowe jeszcze rok czy dwa lata temu w wyniku reformy edukacji musiały przyjąć po półtora rocznika. Otwierały po sześć, siedem klas pierwszych. Teraz mają np. tylko dwie, trzy klasy pierwsze, więc nie ma też godzin dla wszystkich nauczycieli. Ci szukają pracy w podstawówkach. To było do przewidzenia.
A do podstawówek niż, o którym się coraz częściej mówi, już zagląda? Trzeba było zmniejszyć kadrę?
- Nie, niż w tej chwili zaczyna wchodzić do przedszkoli. Z tego powodu np. w Łodzi od września powstanie o kilkanaście oddziałów przedszkolnych mniej niż rok temu. Jedna grupa przedszkolna to dwie nauczycielki. Czyli likwidacja takiego jednego oddziału pociąga ze sobą skutki kadrowe, bo brak kilkunastu oddziałów to brak etatu dla kilkudziesięciu nauczycieli.
Ale państwo akurat szukają nauczyciela wychowania przedszkolnego.
- Dlatego liczę, że to jest dobry moment na znalezienie kogoś, bo te kilkanaście czy kilkadziesiąt osób „wraca do puli”. Z tego co obserwuję na grupach edukacyjnych nauczyciele wychowania przedszkolnego na razie są jeszcze na etapie wybierania najlepszych dla siebie miejsc. Jest to logiczne, bo każdy z nas chce mieć jak najlepiej w pracy i jak najbliżej do pracy. Liczę więc, że za chwilę kogoś znajdziemy, bo tendencja już zaczyna się odwracać i przynajmniej w niektórych miejscowościach w szkołach i przedszkolach zacznie się rynek pracodawcy.
Co jeszcze przed 1 września do zrobienia?
- Zespół nauczycieli za chwilę, jak tylko wróci z urlopów, siada do układania planów lekcji. Nas czeka z kolei układanie i podpisywanie umów z nowymi pracownikami, a z drugiej strony szykowanie świadectw pracy dla tych, z którymi nasza współpraca się kończy. Znowu więc dokumenty. Jest trochę ciszej, bo nie ma uczniów, nauczyciele wybierają urlopy, podobnie jak kadra niepedagogiczna, bo to jest tak naprawdę jedyny moment, kiedy spokojnie mogą na ten urlop iść, ale mimo to dzieje się w szkole.
A pan kiedy na urlop?
- Byłem w lipcu. Wybierałem jeszcze zaległy urlop, ale już zdążyłem zapomnieć, że byłem na wolnym.
W trakcie roku szkolnego może pan sobie pozwolić na urlop?
- Chciałbym bardzo, ale jedna z moich wicedyrektorek wygrała konkurs na dyrektora innej szkoły, więc i tu jeszcze muszę podjąć decyzję, co dalej. W październiku czy nawet w listopadzie nie widzę więc możliwości wyjechania na urlop.
Źródło: Radio ZET
- Super smartwatch, zostanie youtuberem i praca zdalna. O czym dziś marzą dzieci?
- Nauczyciele o samotności. „Paradoksalna i przerażająca w naszej branży”
- Kolejny znany nauczyciel żegna się ze szkołą. "Poczułem dużą, przytłaczającą bezsilność"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET