Rosja stawia warunki Ukrainie. Taka ma być cena pokoju

2 min. czytania
15.04.2025 21:15
Obserwuj nas na Google

Chociaż wysłannik Donalda Trumpa Steve Witkoff przekonywał, że po spotkaniu z Władimirem Putinem pokój w Ukrainie jest coraz bliżej, to słowa Siergieja Naryszkina, szefa rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego, zdają się temu przeczyć. Rosjanie przedstawili bowiem zaporowe warunki, na które Ukraina z całą pewnością się nie zgodzi.

  • Po spotkaniu z Władimirem Putinem Amerykanie przekonywali, że Rosja chce trwałego pokoju
  • Szef rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego przedstawił listę postulatów wobec Ukrainy
  • Rosjanie żądają m.in. uznania wszystkich okupowanych terytoriów

Rosja stawia Ukrainie warunki ws. pokoju

Siergiej Naryszkin, szef rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego, cytowany przez portal "Moscow Times” przekazał, jakie warunki Rosja stawia Ukrainie, jeśli ta chce zawrzeć pokój. - Powinni zrzec się anektowanych przez Rosję regionów - Krymu i obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego oraz zaporoskiego – stwierdził.

To zresztą nie koniec, ponieważ Naryszkin po raz kolejny zażądał demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy, a także odwołania "wszystkich dyskryminacyjnych przepisów", które jego zdaniem pojawiły się w ukraińskim prawie po 2014 roku.

Redakcja poleca

W miniony piątek wysłannik Donalda Trumpa Steve Witkoff spotkał się z Władimirem Putinem, z którym rozmawiał ws. pokoju w Ukrainie. Po spotkaniu przekazał, że rozmowy były produktywne, a Rosja chce trwałego pokoju, choć przekonanie jej do tego było trudne.

Wysłannik Trumpa rozmawiał z Putinem

Specjalny wysłannik USA wspomniał w rozmowie z Fox News o okupowanych terytoriach, ale nie przedstawił żadnych konkretów w tej sprawie. Teraz Naryszkin jasno przekazał, że Rosja chce zatrzymać zajęte po inwazji terytoria, a na dodatek wysuwa dokładnie te same żądania, które słyszymy od początku wojny.

Dla ekspertów taka postawa Rosjan to znak, że o żadnym trwałym pokoju nie ma mowy. Ukraińcy zaznaczają, że uznanie okupowanych terytoriów za tereny rosyjskie nie wchodzi w grę. Trudno też realnie rozpatrywać postulat demilitaryzacji kraju, podobnie jak rzekomą denazyfikację.

Źródło: Radio ZET/Moscow Times

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET