Rosyjski samolot przechwycony nad Bałtykiem. Polska poderwała myśliwce

2 min. czytania
04.08.2026 14:59
Obserwuj nas na Google

We wtorkowe przedpołudnie doszło do kolejnego przechwycenia rosyjskiego samolotu. O sprawie poinformował w mediach społecznościowych wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Maszynę zauważono 56 kilometrów na północny zachód od Koszalina. To drugi taki przypadek w tym tygodniu.

Przechwycony rosyjski samolot
fot. Władysław Kosiniak-Kamysz - X

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęły polskie siły zbrojne przy incydencie z rosyjskim samolotem.
  • Co zdarzyło się przy poprzednim przechwyceniu rosyjskiego samolotu nad Bałtykiem.
  • Które incydenty wzbudzają uwagę sił NATO nad Bałtykiem w ostatnim czasie.

Drugi incydent z udziałem Rosji w tym tygodniu

4 sierpnia przed południem 56 kilometrów na północny zachód od Koszalina po raz drugi w tym tygodniu doszło do przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego. O sprawie poinformował na portalu X wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. „Dziś przed południem kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M. Tym razem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy FR (Federacji Rosyjskiej - przyp.) 56 km na północny zachód od Koszalina” - przekazał szef MON w mediach społecznościowych.

Jak stwierdził Kosiniak-Kamysz, „Rosja po raz kolejny prowadzi działania o charakterze prowokacyjnym w pobliżu granic państw NATO, sprawdzając czujność i gotowość systemów obrony Sojuszu”. Poprzednie przechwycenie rosyjskiej maszyny nad Bałtykiem odbyło się w poniedziałek. Stało się to 60 kilometrów na północny zachód od Łeby. Wówczas Ił-20 nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej. Samolot znajdował się w międzynarodowej przestrzeni i nie miał planu lotu i włączonego transpondera. Do podobnego incydentu doszło także w ubiegły piątek.

Redakcja poleca

Rosyjskie samoloty nad Bałtykiem

Rosyjskie samoloty już kilkukrotnie wcześniej przechwytywano nad Bałtykiem, m.in. w połowie lipca tego roku. Takie incydenty zdarzają się od dłuższego czasu, zwłaszcza od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Przechwycone maszyny w rejonie Ustki oraz Jastrzębiej Góry to Iły-20 i myśliwce Su-30, które stacjonują w bazie w Królewcu. Latają one regularnie z wyłączonymi transponderami i bez ułożonego planu lotu. Uniemożliwia to ich identyfikację w sposób zdalny, co utrudnia pracę pracownikom kontroli ruchu lotniczego i powoduje zakłócenia.

Przechwycenie obcych samolotów nad wodami międzynarodowymi to przede wszystkim ich identyfikacja przez pilotów myśliwców, próbie nawiązania łączności i eskorty poza obszarem odpowiedzialności polskiego lotnictwa. To standardowa procedura w sytuacji, w której nie ma z nim kontaktu. Rosjanie w ten sposób testują reakcje oraz systemy obrony powietrznej. T Kontrolę nad lotnictwem w regionie pełni m.in. misja NATO Baltic Air Policing. Działają w niej siły zbrojne Polski, Szwecji, Danii czy Niemiec.

Źródło: Radio ZET/X/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET